Koniec dezorientujących nazw węzłów autostradowych

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowch i Autostrad w Warszawie przygotowuje plan ujednolicenia nazw węzłów autostradowych. Powodem takiego obrotu spraw stały się przypadki błądzenia kierowców po nowym odcinku autostrady A1 pomiędzy Sośnicą a Rowniem, a także na wszystkich śląskich drogach ekspresowych.

Jednym z typowych przypadków dezorientacji na szosie jest przykład szoferów, którzy nie wiedzą, na którym zjeździe mają skręcić, aby bez nadrabiania dodatkowych kilometrów dojechać do Rybnika. Zarządca dróg przygotowuje już odpowiedni dokument, mający zawierać przejrzyste wytyczne dotyczące ujednolicenia nazw i oznakowania. Kolejna dobra wiadomość – w każdym regionie obowiązywać będą te same zasady. Na obecnym etapie prac nie ustalono jednak, od czego zostaną one zaczerpnięte. "To potrwa" – stwierdza Artur Mrugasiewicz z biura prasowego GDDKiA. Urząd stoi przed dylematem, czy nazwy węzłów będą nawiązywały do nazw dużych miejscowości w sąsiedztwie, czy mniejszych typu Bełk, do których fizycznie należą.

Urzędnicy z Rybnika niecierpliwie czekają na przełom. Tamtejszy Urząd Miasta zaznacza jednak, że dopóki nie będą znane ostateczne nazwy zjazdów, wpisywanie nowych propozycji mija się z celem. – Jeśli teraz wpiszemy nazwy tymczasowe, kiedy się zmienią, musielibyśmy wymieniać znaki – mówi Jacek Hawel, naczelnik wydziału dróg w rybnickim Urzędzie Miasta.

Autor: Łukasz Majcher

Zobacz również