Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Dzisiejszy dzień Brytyjczycy nazywają “frantic Friday” czyli rozszalały piątek. Powodem jest koniec roku szkolnego. Brytyjskie media podają, że na drogi wyjechało dodatkowo prawie 4 miliony kierowców.

Korków można się spodziewać przez cały weekend. Przez trzy kolejne dni około 9 milionów Brytyjczyków wjedzie na drogi, aby dostać się do wybranych miejsc urlopowych. Według doniesień z brytyjskich serwisów internetowych, największe zatory będą się tworzyć na drogach:

Piątek, 20 lipca:

– M40 na południe, między węzłem numer 3A i 1A

– M5 na południe, między węzłem numer 12 i 31

– M5 na północ, między węzłem numer 31 i 12

– A303, M3 do A37

Sobota, 21 lipca:

– M25, między węzłem numer 23 i 16

– M1 na północ, między węzłem numer 6 i 23

Niedziela, 22 lipca:

– M25, między węzłem numer 23 i 16

– M40 na południe, między węzłem numer 3A i 1A

Drogi, porty i lotniska będą wyjątkowo oblegane. Z kolei meteorolodzy przewidują intensywne burze i 30-stopniowe upały w niektórych częściach Wielkiej Brytanii.

Kierowcy mogą się więc spodziewać utrudnień a nawet mini powodzi spowodowanych ulewnymi deszczami.

– Najgorętsze powietrze będzie na południowym wschodzie. Burzy spodziewać się można w trakcie piątkowej wieczornej godziny szczytu – Aidan McGivern z Brytyjskiej stacji meteorologicznej ostrzega na łamach dziennika “Daily Mail”.

Fot. Twitter/TheRAC

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu