REKLAMA
Indeka

Mandaty z fotoradarów? GITD nie ma uprawnień

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

 
Precedensowe orzeczenie związane było ze sprawą warszawskiego adwokata Artura Wdowczyka, którego samochód został sfotografowany przez fotoradar, i który otrzymał z GITD wezwanie do wskazania kierowcy, prowadzącego pojazd w konkretnym momencie, popełniania wykroczenia. Jakość zdjęcia nie pozwalała jednak rozpoznać kto kieruje autem, a że prawnik je sprzedał, nie wiedział czy wykroczenie popełnił on, czy nowy właściciel. Odmówił zatem wskazania "winowajcy", wobec czego GITD skierowała do sądu wniosek o ukaranie go grzywną (art. 96 par. 3 kodeksu wykroczeń, w związku z art. 78 ust. 4 kodeksu drogowego). Sprawa została umorzona – sąd uznał, że GITD nie miało uprawnień by domagać się ukarania pana Wdowczyka.  
 
Na podstawie ustawy o transporcie drogowym (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 1265 ze zm.) do zadań inspekcji m.in. należy kontrola przestrzegania przepisów ruchu drogowego w zakresie i na zasadach określonych w kodeksie drogowym, jednak nie każdy przepis tej ustawy jest przepisem ruchu drogowego. Idąc za Gazetą Prawną: "podstawą żądania od właściciela pojazdu przez głównego inspektora transportu drogowego informacji o tym, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, jest przepis art. 78 ust. 4 ustawy – Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz 1137). Nakłada on na właściciela pojazdu obowiązek wskazania na żądanie uprawnionego organu, kto prowadził auto w momencie naruszenia. I właśnie ten przepis zdaniem sądu nie jest „przepisem ruchu drogowego”, ponieważ nie jest to norma prawna w jakikolwiek sposób określająca sposób zachowania uczestników ruchu, a jedynie przepis o charakterze administracyjnym, określający obowiązek właściciela lub posiadacza pojazdu".
 
Zakres uprawnień GITD w sprawach dotyczących wykroczeń i wniosków o ukaranie, wg sędziów, jest ograniczony i dotyczyć może wyłącznie kierującego, który popełnił wykroczenie. GITD dążyła zaś do ukarania właściciela, za to, że nie wskazał kierującego. Reakcją GITD na postanowienie sądu było wniesienie zażalenia, zasadzającego się głównie na lukach w definicji przepisów ruchu drogowego. Według rzecznika GITD, Jana Mroza "kodeks drogowy nie zawiera definicji przepisów ruchu drogowego" a także "ustawodawca nie dokonał w tej ustawie podziału na przepisy ruchu drogowego i inne".  Jeśli rzeczywiście art. 78 ust. 4 kodeksu drogowego dotyczy bezpieczeństwa i porządku ruchu na drogach, to inspektorzy mogą występować z wnioskami do sądu o ukaranie w przypadku jego naruszenia. Oznaczałoby to, że w przypadku spraw o wykroczenie GITD przysługują uprawnienia oskarżyciela publicznego. 
 
Pamiętajmy jednak, że są to jedynie argumenty ze strony GITD. Powtórzymy raz jeszcze – GITD nie ma takich uprawnień. 
 
źródło: gazetaprawna.pl
 

Autor: Bogumił Paszkiewicz

Zobacz również