REKLAMA
Indeka

Miała pomagać w ruchu, a utrudnia

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Mowa jest o nowym typie sygnalizacji ulicznej "all red" we Wrocławiu. Program zakładał wprowadzenie bezpieczeństwa poprzez specyficzna synchronizację świetlną, jak na razie nie zwasze się ona sprawdza.

 

Na skrzyżowaniu ul. Ślężnej i Weigla zamontowano sygnalizacją świetlną typu "all red". W kierunku miasta jak i w stronę wyjazdu nad jezdnia umieszczono kamary, które mierzą prędkość przejeżdzjących samochodów. Urządzenie przewiduje, że światło czerwone powinno zapalać się, gdy pojazd będzie sie zbliżać z nadmierną prędkością. Jeśli natomiast kierowca dostosuje się do prędkości 40 km/h automatycznie włączy się zielone światło.

 

Podobno dzięki takiemu rozwiązaniu ruchliwe ulice mają stać się bezpieczniejsze. Kierowca widząc czerwone światło miałby zwalniać. Niestety coraz więcej jest skarg na nowe urządzenie niż pochwał. Ulica Ślężna to część krajowej drogi nr 8 i przez nią odbywa się też ruch tranzytowy. Kierowcami są osoby z poza miasta i nie wiedzą o nowych panujących zasadach. Przyzwyczajeni do "starej prędkości", czyli około 80 km/h nagle muszą hamować (wyświetla im się czerowne światło) i dopiero stwarzają zagrożenie na drodze. Dodatkowo zmniejsza to płynność ruchu.

Autor: Joanna Gawlik

Zobacz również