REKLAMA
Omega

Ministerstwo Infrastruktury – nowe działania zbyt radykalne?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Nowy pomysł Ministerstwa Infrastruktury może bardzo zaskoczyć i rozłościć kierowców, którzy "kolekcjonują"punkty karne. Urzędnicy chcą , aby całkowicie zniknęła możliwość redukowania ich co pół roku.

 

Każdy kierowca może zapisać się na kurs do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w celu zredukowania 6 punktów karnych. Kurs składa się z trzech części: spotkania z psychologiem, projekcji filmowej na temat skutków wypadku i spotkania z policjantem. Najczęściej z takiego rozwiązania korzystają kierowcy zawodowi i osoby, których praca wymaga częstego i szybkiego przemieszczenia się po drogach. Koszt to 280 zł i można z niego korzystać co pół roku. Jak się okazuje, efektów po ukończeniu kursu nie ma, kierowcy nadal popełniają te same wykroczenia.

 

Wyście z problemu Urzędnicy widzą tak: Po przekroczeniu 24 punktów, kierowca powinien trafić na obowiązkowy kurs reedukacyjny. Jeżeli nazbiera kolejne 24 punkty – straci prawo jazdy na wszystkie kategorie, które posiada. O nowe prawo jazdy będzie musiał ubiegać się na nowo.

Pojawiają sie głosy protestu. Punkty za np. kolizje są za wysokie, a takie możemy "kolekcjonować"  w czasie srogich, polskich zim.

 

Autor: Joanna Gawlik

Zobacz również