Nie zapłaciłeś myta w Niemczech? Od przyszłego roku będzie Ci trudniej uniknąć kary

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

W przyszłym roku zmieni się prawo regulujące kwestię myta w Niemczech. Na kierowców, którzy nie zapłacili za przejazd w terminie lub w wymaganej wysokości czeka szereg dodatkowych formalności.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, opłatę za przejazd na terenie Niemiec należy uiścić od razu i każde przekroczenie terminu jest traktowane jako wykroczenie, które skutkuje grzywną. Jeśli jednak kierowca sam zechce zwrócić zaległe myto, jego czyn nie zostanie uznany za złamanie prawa i w związku z tym uniknie kary.

Niestety wygląda na to, że już niedługo kierowcom jeżdżącym na niemieckich trasach będzie o wiele trudniej uchronić się od konsekwencji prawnych. Od 1 stycznia 2017 planowane jest zaostrzenie przepisów, którego wynikiem będą dodatkowe formalności w kwestii rozliczania myta.

Od przyszłego roku uniknięcie kary pieniężnej będzie możliwe jedynie gdy:

1. Czyn nie został jeszcze wykryty (np. przez wiadukt kontrolny)

2. Sprawca w przeciągu ostatnich sześciu miesięcy kalendarzowych nie był ścigany na podstawie naruszenia z tego samego powodu (według niemieckiej Ustawy o Wykroczeniach)

3. Sprawca złożył pisemne oświadczenie o zdarzeniu Urzędowi Federalnemu ds. Transportu Towarów w przeciągu dwóch dni roboczych

Jeśli kierowca zastosuje się do powyższych zaleceń, zostanie jedynie pouczony. W innym wypadku jego czyn zostanie uznany za wykroczenie i będzie obciążony karą grzywny.

Foto: wikipedia.org / Olaf Baumann

Zobacz najnowszy odcinek TransINFO:

8e1ba88b-b97d-45f4-a790-af86535ad896?server=place2

Zobacz również