Testy pokazują, że spośród 45 marek opon poddanych badaniu, aż 12 modeli wyprodukowanych przez dziewięciu różnych producentów uznano za niespełniające norm unijnych.
Badaniem opon zajęło się Europejskie Stowarzyszenie Producentów Opon i Wyrobów Gumowych (ETRMA). W wyniku badań okazało się, że więcej niż 10 proc. opon sprzedawanych w Europie wyprodukowano niezgodnie z europejskimi standardami. Testy trwały kilka miesięcy do 18 lutego 2011 roku.
ETRMA przebadało próbki pobrane ze 110 opon, które sprzedawane są na największych rynkach w krajach Unii Europejskiej. Test badał różne typy opon, wytwarzanych na całym świecie: do samochodów osobowych, motocykli, opony przemysłowe, jak równiez te do samochodów ciężarowych. Na 45 marek, poddanych testom, aż 12 modeli opon wyprodukowanych przez 9 różnych producentów – oblało. Wykryto w nich zakazaną w UE od 1 styczna 2010 roku substancję rakotwórczą – wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne. Kilkanaście wadliwych modeli było importowanych spoza UE.
Unia Europejska importuje około 100 mln opon rocznie – mówi prezes ETRMA, Francesco Gori. Jedenaście procent opon poniżej standardu obowiązującego w krajach Unii Europejskiej jest – zdaniem eksperta – powodem do niepokoju. Podkreśla on równocześnie, że wszystkie opony wyprodukowane w UE oraz opony wyprodukowane na rynek europejski przez Pirelli, są zgodne z normami Unii.
Skąd takie niepokojące wyniki badań? Prezes ERTMA wyjaśnia nieprawidłowości złym oznakowaniem opon, które niejednokrotnie wprowadza konsumenta w błąd:
"- Nieprzestrzeganie przepisów dotyczących oznakowania opon niejednokrotnie wprowadza konsumentów w błąd, dlatego decydują się oni na zakup opon o gorszych właściwościach użytkowych. Jeśli producenci, importerzy i dystrybutorzy będą ignorować obowiązujące obecnie przepisy, może to zaszkodzić również skuteczności planowanych rozwiązań legislacyjnych."
Bez skutecznego monitorowania i egzekwowania prawa automatycznie zezwalamy na import szkodliwych środowisku i konsumentowi opon – podkreśla Gori. A skutek tego – nieprzepisowe opony – podważa wiarygodność prawodawstwa Unii Europejskiej, co sprawia z kolei – argumentuje prezes ETRMA – że "nielegalne opony są równe innym".
Autor: Wioletta Szostak















