O kradzieżach w transporcie. Wywiad.

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 9 minut

Napadają i wyłudzają – tak można by określić problem z jakim boryka się branża transportowa. Z analiz ekspretów wynika, że kradzieże są zmorą branży TSL  na szeroką, międzynarodową skalę. Z raportu TruckPOL na temat  kradzieży w Transporcie wynika, że ich liczba, w porównaniu z ubiegłoroczną statystyką,  wzrosła w I kwartale 2011 r. aż o 83 proc. Większość przypadków kradzieży dotyczy paliwa. W dużej mierze powodem rabunków ciężarówek jest nieuwaga kierowców, oraz działanie w pośpiechu, kótry wymusza na nich konkurencyjna i dynamiczna specyfika branży transportowej.

Dariusz Blicharczyk razem z Bratem, prowadzi polską firmę transportową DGB-Team. Gdy jego kierowcy stoją na parkingu bez ładunku, podnoszą rogi plandeki. Dlaczego?
–  Wszystko po to by uniknąć jej zniszczenia. Lepiej żeby złodziej od razu widział, że nie ma co ukraść niż przekonywał się o tym dopiero  gdy ją rozetnie – opowiada Pan Dariusz, dodając, że mimo wszystko nawet w takich kierowca musi być czujny.
Zygmunt Sieńko, właściciel firmy TRANS-PORT i Prezes Zarządu Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych „Dolny Śląsk”,  przypomina sobie, że takie nasilenie kradzieży jak w tej chwili miało miejsce na przełomie lat 80 i 90, w okresie późniejszym… na przełomie wieków: –  Uspokoiło się po rozszerzeniu Unii Europejskiej. Jednak znowu w branży mówi się o tym, że napady na ciężarówki i kradzieże znów stają się coraz częstsze, a najbardziej trzeba uważać w Wielkiej Brytanii, Francji Hiszpanii, a nawet ostatnio słyszałem o kilku napadach na terenie Niemiec –  opowiada.

Co robić, kiedy już jest za późno??

Według  ostatnich  badań, których wyniki zostały opublikowane przez ITF (Międzynarodowe Forum Transportu) aż 17 proc. kierowców ciężarówek zostało napadniętych, a 21 proc z nich doznało z tego powodu fizycznego uszczerbku na zdrowiu. Jak podczas napadu radzą sobie kierowcy?
– Przede wszystkim staramy się nie kusić losu. Kierowcy jeżdżą w podwójnych obsadach. Trasy są precyzyjnie planowane i monitorowane. Jeżeli już do napadu dojdzie to kierowca ma nie stawiać oporu i nie bronić ładunku –  radzi prezes Sieńko.

Nie tylko ładunku…

Naczepa i kabina nie są jedynymi obiektami zainteresowania złodzieja. Rosnące ceny paliw uaktywniły kolejny rodzaj przestępstw.
 –  Coraz częściej zdarzają się kradzieże baków paliwa wraz z zawartością – opowiada Dariusz Blicharczyk z DGB-Team  – Pod osłoną nocy lub nad ranem złodzieje po prostu wymontowują cały zbiornik wraz z zawartością, ładują do busa i uciekają. W całej Europie powstaje coraz więcej strzeżonych Parkingów przeznaczonych specjalnie  dla Tirów.
– Istniejąca dziś w Europie infrastruktura nie gwarantuje bezpieczeństwa postojów, niedostateczna ilość parkingów strzeżonych powoduje, że kierowcy z konieczności wybierają do postoju te mniej bezpieczne miejsca.  – mówi Jerzy Różyk z Kancelarii Brokerskiej CDS-odszkodowania.pl .
 –  Parkowanie w takich miejscach zwiększa ryzyko kradzieży i bezpowrotnej utraty towaru a przewoźnik ponosi dodatkowo  ryzyko niewypłacenia przez zakład ubezpieczeń odszkodowania z polisy OCP. Dlaczego? Często wystarczy, że postój odbywał się w miejscu nie akceptowanym przez ubezpieczyciela –  tłumaczy ekspert, który od ponad 10 lat doradza firmom transportowym w wyborze odpowiednich rozwiązań ubezpieczeniowych i zapewnia im opiekę w trakcie dochodzenia odszkodowań.

Dariusz Blicharczyk potwierdza obecną sytuację:
– Z jednej strony staram się co chwilę uczulać kierowców na to by nie stawali w miejscach stwarzających możliwość kradzieży, a jeżeli muszą już zaparkować to tłumacze im żeby korzystali z miejsc gdzie potem będzie można skorzystać z nagrania video lub żeby miejsce postoju odpowiadało Ogólnym Warunkom ubezpieczenia, pozwoli to zgłosić roszczenie z Polisy OCP Przewożnika.  Z drugiej strony bardzo ważne jest czytanie OWU polisy ubezpieczeniowej. Tu pośpiech może spowodować , że stracimy wiele nerwów i pieniędzy. Wiem bo nam kradzież zdarzyła się w ciągu 10 lat już albo tylko 3 razy  – mówi właściciel firmy transportowej.

Problem rabunków w samych firmach na poziomie osoby decyzyjnej istnieje, jednak zauważalny jest  często dopiero… po  szkodzie.
– Na tym by ktoś oszczędzał na ubezpieczeniu OC osobiście się nie spotkałem. Inaczej jest z autocasco. Przedsiębiorca gdy ma ubezpieczyć sporo samochodów i zapłacić 50 tys. euro często z takiej polisy rezygnuje, bo prawdopodobieństwo szkody jest małe – twierdzi Z. Sieńko.
–  Ciężko przekonać firmy transportowe, że warto korzystać z doradców przy doborze polisy. Właściciele często do pierwszego zdarzenia nie wierzą, że to oni mogą zostać okradzeni. Dlatego oszczędzają. Pieniądze  wydają często dopiero wtedy, kiedy jest już za późno – mówi Jerzy Różyk z CDS.

Działamy wtedy, kiedy jesteśmy poruszeni…

I niestety motorem do działania zarządzających firmą są najczęściej zatrważające opowieści kierowców –  tragiczne i niewiarygodne, jak ta:

Przestępcy napadają na tiry podczas jazdy, a Ci bardziej wyrafinowani budują zaufanie i po prostu wyłudzają towar pod pretekstem wykonania zlecania przewozowego np. jako podwykonawca. Dzieje się tak m.in. ze względu na międzynarodowy charakter transportu. Firmy przewozowe są zmuszone ze sobą współpracować. By obniżać koszty korzystają z giełd transportowych. Te umożliwiają znalezienie kontrahenta i dodatkowo zapełnienie ciężarówki w drodze powrotnej. Wszystko po to by kierowca zarówno jadąc tam jak i z powrotem zarobił dla firmy na przewozie ładunku.
Dariusz Blicharczyk opowiada – Takie giełdy są świetnym ułatwieniem. Można zaoszczędzić sporo czasu i pieniędzy. Przy ich pomocy można nawiązać współprace z tysiącami osób z branży. Jednak za każdym razem staramy się weryfikować swoich podwykonawców pod każdym względem.

O tym, że warto  to robić przekonuje takżę Jerzy Różyk:
  – Często gdy szukamy podwykonawcy do przewozu towaru liczy się czas. Pośpiech jest złym doradcą  –  tłumaczy ekspert. Grzegorz Haładus, przedstwiciel  jednej z najpopularniejszych giełd transportowych w Europie  –  Trans.eu dodaje: – Giełdy dają niemal kompletne narzędzia do tego by właściwie zweryfikować partnera, któremu chce się powierzyć przewóz towaru, choćby poprzez weryfikację referencji przewoźnika czy np. danych kontaktowych jak tel. stacjonarny. Problem polega na tym, że w w obliczu presji czasu część firm usypia swoją czujność i po wyszukaniu kontaktu w systemie giełdy dalej kontaktują się poza nim. To pierwsza oznaka tego że coś może być nie tak  –  tłumaczy Haładus i gorąco zachęca, by zanim podejmie się decyzję o wyborze wykonawcy zlecenia, zweryfikować zarówno opinie o przyszlym kontrahencie, jak i dokumenty firmy, z którą mam zamiar nawiązac współpracę.

– Piszemy, mówimy, przekonujemy, i ciekaw jestem ilu przedsiębiorców wykorzysta tę wiedzę zanim dotknie ich nieszczęście. Z doświadczenia wiem, że niewielu – opowiada Jerzy Różyk, chwili zastanowienia dodając:
– Jeden napad na tira czy wyłudzenie towaru może zakończyć się stratą pieniędzy, za które spokojnie można postawić piękny dom

Zdecydowane kroki w walce z procederem kradzieży w transporcie zdecydowali się podjąć inicjatorzy kampanii społecznej Rzetelny Przewoźnik, która wystartowała w połowie tego miesiąca. Za akcją obok wspominanej giełdy transportowej TRANS.eu stoją m.in. firmy DKV i Continental a patronat medialny nad akcją objęły m.in. dziennik Rzeczpospolita, portal money.pl a także portale policyjni.pl, etransport.pl,  branżowe magazyny TSL Biznes i Truck&Van jak również  także emitowany w TVN Turbo program Na Osi.
Grzegorz Haładus z giełdy TRANS.eu opowiada: –   Akcja “Rzetelny Przewoźnik” opiera się na 3 filarach: pierwszy to edukacja uczestników branży jak odpowiednio zabezpieczać się przed przypadkami kradzieży i wyłudzeń, drugi to weryfikacja przewoźników dzięki stworzonej przez nas specjalnej bazie licencji krajowych i międzynarodowych, a trzeci to certyfikacja najlepszych i najbardziej wiarygodnych firm przewozowych na rynku, co zdecydowanie zwiększa ich przewagę konkurencyjną

Na specjalnie stworzonej na potrzeby akcji stronie internetowej www.rzetelnyprzewoznik.plmożna sprawdzić po numerze NIP czy firma o identyfikującym siebie numerze faktycznie figuruje na rynku i świadczy usługi transportowe oraz poziom  wiarygodności firmy (godna polecenia, wiarygodna, mało wiarygodna). Na stronie jest też dostępny kurs wiedzy, dzięki któremu można dowiedzieć się m.in. jak zapobiegać oszustwom i wyłudzeniom w transporcie czy jak skutecznie dochodzić kosztów postoju, wymiany palet  itp.

Inicjatorzy planują też przygotowanie specjalnej petycji do właściwych organów państwowych z żądaniem podjęcia zdecydowanych działań na rzecz walki z procederem wyłudzeń i kradzieży oraz skutecznego ścigania osób, których tych działań się podejmują. (Czytaj: STOP kradzieżom w transporcie)

 


  • 10 miliardów euro – roczne straty spowodowane kradzieżami w transportowej Europie,
  • 884 przypadków  kradzieży i napadów, zanotowanych przez Truck Pol  na terenie Wielkiej Brytanii.
  • 282 przypadków dotyczących  kradzieży paliwa (282 przypadki kradzieży paliwa, 27 papierosów, 23 elektroniki, 13 alkoholu)

Według danych The Logistics Security Network, która przepytała 318 kierowców, aż 50 proc. z nich parkując na niestrzeżonym parkingu padło ofiarą przestępstwa związanego z kradzieżą ładunku bądź benzyny. Mimo to 29 proc. kierowców nigdy albo rzadko wybiera strzeżone miejsca do parkowania, a 31 proc. robi to czasami. Wg. ostatnich badań,  opublikowanych przez ITF  w 2008 roku (dane za lata 2000-2005): 42 proc. napadów ma miejsce w miejscach postoju pojazdów 30 proc. napadów na ciężarówki nie jest zgłaszana na policję.
 

 

 

Autor: Wioletta Szostak

Zobacz również