Z tego też powodu kolejne tiry nie są wpuszczane do miasta. Policja zdecydowała, że nie będzie wpuszczała ciężarówek do miasta, by uniknąć jego kompletnego paraliżu. Jak donosi portal Gazeta, kierowcy przekroczą granicę najwcześniej we wtorek wieczorem.
Kierowcy informują, że w kolejce panuje nerwowa atmosfera. Doskwiera brak infrastruktury; kierowcy nie mają gdzie zjeść. Dręczy ich także temperatura, która po 22 godzinie spadła do minus 8 stopni. Winą obarcza się służby graniczne, które zbyt wolno odprawiają ciężarówki. Jednocześnie służby informują, że czas na odprawę tirów nie przekracza 15-20 godzin. Na obecną sytuację miały wpływ warunki atmosferyczne. Poprzedniego dnia na Lubelszczyźnie spadło 30-35 cm sniegu co przyczyniło się do tego, że większość tirów dotarło do granicy właśnie w sobotni wieczór.
Czas oczekiwania na odprawę wynosi 32 godzin od strony polskiej i 12 godzin od strony ukraińskiej. Samochody osobowe są odprawiane na bieżąco.
źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz







