Oszczędności dzięki telematyce. Jak je osiągnąć? Wywiad

<1000
Oszczędności dzięki telematyce. Jak je osiągnąć? Wywiad
Źródło Adobe Stock autor: am

– Liczba reklamacji dotyczących uszkodzeń towaru podczas transportu spadła o ok. 80 proc. – mówi Dariusz Danielewski, prezes firmy spedycyjnej Prime Transport, o efektach wprowadzenia nowoczesnych narzędzi telematycznych. Wskazuje jednocześnie, na co powinno przygotować się przedsiębiorstwo, które rozważa takie wdrożenie.

Dlaczego zdecydowaliście się państwo na wdrożenie rozwiązań telematycznych od firmy Astrata?

Dariusz Danielewski, prezes Prime Transport: Potrzebowaliśmy narzędzia, które pozwoli nam zbierać nie tylko standardowe dane telematyczne, jak np. pozycjonowanie pojazdu czy zużycie paliwa, ale również monitorować i dokumentować stan ładunku na etapie jego załadunku i rozładunku.

Astrata wyposażyła naszych kierowców w specjalne urządzenia przypominające tablety. Bez problemu można nimi m.in. zrobić zdjęcia ładunku i przekazać je do naszego systemu.

Dlaczego to takie ważne?

Specjalizujemy się m.in. w transporcie sprzętu AGD/RTV. Przed wprowadzeniem narzędzi telematycznych od firmy Astrata często zmagaliśmy się z zarzutami ze strony klientów, że towar bądź opakowania zostały uszkodzone podczas transportu. W takiej sytuacji bardzo trudno jest udowodnić, że szkoda powstała np. na etapie załadunku lub podczas rozładunku, za co już nie odpowiadamy.

Przenośny ekran pomógł nam rozwiązać ten problem. Wszystko mamy udokumentowane na każdym etapie transportu.

Jaki realny efekt to przyniosło?

Liczba reklamacji dotyczących uszkodzeń towaru podczas transportu spadła o ok. 80 proc. w stosunku do stanu sprzed wdrożenia. To dla nas bardzo znacząca zmiana, bo wynagrodzenia za zrealizowane zlecenia otrzymujemy w całości, bez niesłusznych czy spornych potrąceń.

To jedyna korzyść finansowa, którą udało się państwu wygenerować z rozwiązaniem od firmy Astrata?

Nie. Kierowcy dostali też wystandaryzowany system nawigacji, który z poziomu narzędzia TMS umożliwia dyspozytorowi dokładne planowanie trasy, której ma trzymać się dany pojazd. To tzw. korytarzowanie.

Wcześniej, bez profesjonalnych map i nawigacji dla samochodów ciężarowych, kierowcy często polegali na własnych GPS-ach. W efekcie robili więcej pustych kilometrów i trudniej było oszacować chociażby czas dostawy towaru do klienta.
Obecnie – dzięki bardzo dobrej integracji narzędzi telematycznych i TMS – każde zlecenie jest rejestrowane w naszym systemie, a kierowca otrzymuje od dyspozytora koordynaty zaplanowanej trasy.

Astrata – DriverLinc

Przynosi to przede wszystkim oszczędności na paliwie?

Szacujemy, że liczba wspomnianych, pustych kilometrów w przypadku każdego pojazdu spadła po wdrożeniu o ok. 3–4 proc. W skali całego przedsiębiorstwa oznacza to bardzo duże oszczędności.

To zasługa sprawnie działającej telematyki zintegrowanej z TMS-em, ale przede wszystkim pracowników, którzy potrafią sprawnie obsługiwać te narzędzia.

Czy po wdrożeniu telematyki w państwa firmie spadły również inne koszty operacyjne?

Automatyzacja pozwala na zwiększenie liczby pojazdów obsługiwanych przez jednego koordynatora w biurze – nie musi on wykonywać wielu czynności, jak np. przepisywanie informacji o punktach załadunku czy rozładunku, terminach dostaw itp.

Telematyka pozwala przypisać ok. 20 aut do jednego dyspozytora, przy zachowaniu jego dużego komfortu pracy. Dodatkowo, dane które spływają do naszego systemu, pozwalają na tworzenie szeregu analiz, porównań tras zaplanowanych ze zrealizowanymi, co z kolei umożliwia wyciąganie wniosków i daje szansę na jeszcze większą poprawę efektywności pracy.

Jakie dane są dla pana szczególnie istotne?

Obok wspomnianych kwestii związanych chociażby z korytarzowaniem tras i paliwem, warto zwrócić uwagę na dane, które pozwalają z łatwością rozliczać czas pracy kierowców. To dość skomplikowane zadanie, jednak automatyzacja pozwala wykonywać je znacznie sprawniej. Pracownik odpowiedzialny za rozliczanie czasu pracy kierowców dzięki telematyce dokładnie wie, np. ile czasu kierowca spędził na rozładunku danego towaru, kiedy odpoczywał, ile kilometrów ma jeszcze do przejechania. Te informacje łączą się z przekazywanymi również na bieżąco danymi z tachografu. To pozwala na sprawne zarządzanie czasem pracy i jego rozliczanie.

Jaką rolę po wdrożeniu tych wszystkich rozwiązań odgrywa kierowca?

Kluczową. Można mówić o najlepszych rozwiązaniach technologicznych, ale zawsze na początku całego łańcucha jest człowiek. To kierowca powinien robić zdjęcia towaru, na bieżąco aktualizować statusy na ekranie tabletu i zgłaszać wszelkie problemy. Bez jego zaangażowania i sprawnej komunikacji żadne nowoczesne narzędzia sobie nie poradzą.

Dlatego już przed decyzją o wdrożeniu rozwiązań telematycznych należy zaplanować przyszłe szkolenia kierowców, by wiedzieli, jak prawidłowo wykonywać czynności na urządzeniach, w które zostanie wyposażony pojazd. Po drugie, warto pamiętać o tym, by nie przeciążać kierowców liczbą dodatkowych zadań, które w związku z tym trzeba wykonywać. Im więcej ich będzie, tym większe prawdopodobieństwo, że dane będą docierać do systemu z opóźnieniem.

Jesteście państwo pozytywnym przykładem wdrożenia rozwiązań telematycznych w firmie transportowej. Co jest kluczem do powodzenia takiego projektu?

Jasno sprecyzowany cel. Dostawcy telematyki i TMS, zwłaszcza jeżeli mają się ze sobą sprawnie zintegrować, muszą wiedzieć, jakie dokładnie oczekiwania ma klient oraz jakie dane będą dla niego najistotniejsze. Dopiero wówczas można zacząć projektować platformę, na której w przyszłości będzie pracować firma.

Co można zepsuć?

Przyczyną niepowodzenia takiego projektu może być jego przeciąganie i wprowadzanie różnych zmian w niewielkich częściach. Wdrożenie telematyki i automatyzacja procesów w firmie powinny być zrealizowane kompleksowo. Druga sprawa to wspomniane szkolenia pracowników. Bez tego również nie uda się wykorzystać szansy, jaką dają nowoczesne rozwiązania IT.

Wywiadu udzielił: Dariusz Danielewski, prezes Prime Transport

Automatyzacja procesów w firmie transportowej to ogromna szansa na poprawę efektywności, zmniejszenie kosztów, ale również pozyskanie nowych klientów. Coraz więcej podmiotów oczekuje bowiem od przewoźników bieżących informacji na temat położenia, stanu ładunku i precyzyjnych terminów dostaw. Bez rozwiązań telematycznych spełnienie tych wymagań jest niezwykle trudne. Jednak by pozyskiwane dzięki telematyce dane mogły zasilać TMS i przynieść korzyści firmie transportowej, to narzędzia te muszą być ze sobą dobrze zintegrowane. To jeden z kluczowych elementów całego wdrożenia. Dlatego tak istotne jest, by już na etapie projektowania nowych rozwiązań przewoźnik miał jasno sprecyzowane oczekiwania – każda firma jest bowiem inna, czy to pod względem wielkości floty, specyfiki wykonywanych zleceń itp. To właśnie wiedza o szczegółach pozwala na zaprojektowanie kompleksowego systemu, który później będzie można modyfikować i dostosowywać do aktualnych potrzeb. – Łukasz Dąbrowski, sales manager, Astrata

Prime Transport – firma transportowo-spedycyjna z Otwocka. Posiada flotę kilkudziesięciu nowych pojazdów, obsługujących trasy w całej Europie. Specjalizuje się m.in. w realizacji zleceń dla dystrybutorów RTV/AGD. Systematycznie rozwija narzędzia informatyczne do obsługi zleceń. Dowiedz się więcej: primetransport.pl/

Astrata – dostawca zaawansowanych rozwiązań dla firm z branży TSL, opartych na telematyce. Oferuje narzędzia usprawniające m.in. zarządzanie flotą pojazdów, monitoring czasu pracy kierowców i analitykę biznesową. Sprawdź: astrata.eu/pl/poland

Chcesz porozmawiać o możliwym wzroście rentowności w Twojej firmie?

Zostaw swoje dane - skontaktujemy się

 

KONTAKT :

 

Łukasz Dąbrowski, sales manager, Astrata

tel.: +48513580444 | email: ldabrowski@astrata.eu

 

 

Najpopularniejsze
Komentarze
0 Komentarzy
Użytkownik usunięty
Najpopularniejsze