Litewska policja informuje – funkcjonariusze są coraz bardziej uczciwi, a korupcja spada. Niestety, dane statystyczne wskazują, że oferujących łapówki kierowców wcale nie ubywa. Jak się okazuje, policjantom proponuje się nie tylko pieniądze, ale także kebaby, ananasy i nawet drewno kominkowe.
W ubiegłym roku na Litwie odnotowano 471 prób przekupstwa funkcjonariuszy. Szefowie Departamentu Policji są pewni – korupcję prawie udało się zwalczyć. Choć liczba chętnych do wręczania łapówek wcale się nie zmniejsza.
Od dwóch do kilku tysięcy euro – takie “widełki” łapówek odnotowała w 2016 r. litewska policja. Kierowcy trzymają się utartego schematu – wkładają pieniądze do dokumentów, które wręczają funkcjonariuszom.
Jak twierdzi Tadas Juozumas, szef Oddziału Specjalnego Litewskiej Policji Drogowej, ok. 80 proc. wręczających łapówki kierowców jest w stanie nietrzeźwym. Na drugim miejscu są ci, którzy przekraczają dozwoloną prędkość.
Największa łapówka w 2016 r. wyniosła 3310 euro. Pieniądze zostały po prostu włożone policjantowi do kieszeni. Jednak zaskakuje nie bezczelność kierowców, a to, czym próbują przekupić policjantów. Kiedy brakuje pieniędzy, oferty są naprawdę wymyślne – telefony komórkowe, usługi naprawy pojazdów, pierścionki… kebaby. Kierowcy ciężarówek oferowali często to, co transportowali – ananasy, drewno kominkowe itd.
Niezależnie od tego, jaką walutą operuje zatrzymany kierowca, względem każdego jest wszczynane postępowanie karne.
Foto: pixabay.com/josemiguels








