Masz newsa? Powiedz nam o tym!

W czasie kryzysu wywołanego pandemią COVID-19 branża transportowa, która zapewnia bezpieczeństwo dostaw, w tym jedzenia na naszych stołach, zasługuje na pochwały i na uczciwą i przejrzystą dyskusję, z dala od protekcjonistycznych stereotypów – apeluje Petar Vitanov, bułgarski eurodeputowany, członek Komisji ds. Transportu i Turystyki (TRAN) w Parlamencie Europejskim.

W ostatnich miesiącach nasz świat przeżył kryzys, jakiego jeszcze nie było” – Petar Vitanov pisze na łamach europejskiego serwisu informacyjnego euractiv.com. Bułgarski eurodeputowany podkreśla kluczową rolę, jaką w tym trudnym czasie odgrywają pracownicy służby zdrowia, ale i kierowcy ciężarówek.

“Nadal przekraczają zamknięte granice i pozostają na drodze, aby dostarczać żywność i lekarstwa tam, gdzie jest to potrzebne” – zaznacza. 

Według Vitanova pracownicy branży transportowej okazali w tych trudnych chwilach solidarność wobec wszystkich Europejczyków. Dlatego trzeba im się odwdzięczyć w najbliższych miesiącach i latach. Do tego, zdaniem Bułgara, konieczne będzie wprowadzenie zasadniczych zmian w unijnym Pakiecie Mobilności, zanim stanie się on obowiązującym prawem.

Deklarowanym celem Pakietu Mobilności była poprawa warunków pracy kierowców ciężarówek oraz zapewnienie sprawnego i niedyskryminacyjnego funkcjonowania jednolitego rynku. Jednak wraz z postępem prac nad przepisami coraz oczywistszy staje się fakt, że wielu polityków z Europy Zachodniej ma przeciwne ambicje. Postrzegają oni Pakiet jako szansę na usunięcie konkurencji ze Wschodu i realizację protekcjonistycznego programu” – krytykuje Vitanov.  

Członek Komisji TRAN podkreśla, że dotychczasowe prace bazowały na  przestarzałym, niewłaściwym postrzeganiu branży w połączeniu z negatywnym i stronniczym przekazem medialnym opartym na niezweryfikowanych i często niepoprawnych danych. 

Dlatego też przewoźnicy wzięli sprawy we własne ręce zlecając analizy skutków, jakie niosłoby ze sobą wdrożenie Pakietu Mobilności w obecnym kształcie. Tak zrobił np. Związek Pracodawców “Transportu i Logistyka Polska”, który we współpracy z niemieckim profesorem logistyki Peterem Klausem przygotował raport.

Vitanov wspomina tu również ocenę skutków zleconą przez bułgarskie przedsiębiorstwa przewozowe jednej z największych firm konsultingowych KPMG. Analiza ta pokazuje, że konsekwencje nowych przepisów będą znaczące. Z dokumentu wynika, że ​​proponowany w Pakiecie wymóg, aby ciężarówki wracały do ​​swojego państwa członkowskiego co 8 tygodni, z ładunkiem lub bez, doprowadzi do wzrostu całkowitej emisji gazów cieplarnianych z bułgarskiego transportu drogowego o 0,8 proc. rocznie. Eurodeputowany zwraca przy tym uwagę, że trucki bułgarskich firm są 4 razy nowsze niż średnia unijna (mają 3 lata, podczas gdy średni wiek ciężarówki w Europie to 11,7 lat).

“Jak na ironię, środek ten został zawarty w tymczasowym porozumieniu w tym samym dniu, w którym Komisja Europejska oficjalnie zaproponowała europejski zielony ład, a ja nadal nie wiem, jak połączyć jedno z drugim” – komentuje Vitanov. 

Nawet Europejska Federacja Pracowników Transportu (ETF), która zdecydowanie opowiada się za Pakietem, przyznaje, że w przypadku czasu prowadzenia pojazdu i odpoczynku wynik rozmów trójstronnych jest krokiem wstecz w porównaniu z obowiązującymi przepisami. Gdzie jest pożądana poprawa warunków pracy kierowców ciężarówek?” – pyta retorycznie eurodeputowany.

Zdaniem Petara Vitanova, pandemia COVID-19 pokazała, co mogą oznaczać poważne zakłócenia w sektorze transportu dla łańcucha dostaw. “Ten krytyczny sektor zasługuje na uczciwą i przejrzystą dyskusję z dala od protekcjonistycznych stereotypów. Solidarność dla wszystkich Europejczyków musi być przez cały czas, nie tylko w obliczu kryzysu” – podsumowuje Vitanov.

Fot. Multimedia Centre/European Parliament 

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu