Oszuści skutecznie wykorzystują brak operatorów na krakowskich parkingach. Za postój kierowca zapłacił 40 zł.
Za postój przy ul. Powidle kierowca autobusu zapłacił 40 zł rzekomemu parkingowemu, który na pokwitowaniu przybił pieczątkę nieistniejącej już firmy.
Poszkodowany zgłosił całe zajście strażnikom miejskim, którzy udali się na adres widniejący na pieczątce kwitku parkingowego. Ku ich zaskoczeniu okazało się, że firma od roku nie istnieje.
Właściciel firmy złożył już zeznanie a sprawa została przekazana policji. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że większa ilość naciągaczy posługuję się pieczątkami firm, które nie prowadzą już działalności.
Autor: Bogumił Paszkiewicz









