Od czwartku każda bramka nalicza o 1 zł więcej na tym odcinku, co daje łącznie 18 zł.
"Żądamy, aby resort transportu wraz z ministerstwem finansów rzeczowo, solidnie, kompetentnie, ale wreszcie zgodnie z deklaracjami, podszedł do tego problemu, aby ustalić opłaty na polskich autostradach w relacjach europejskich" – powiedział w Sejmie Andrzej Adamczyk (PiS).
Jednocześnie przypomniał deklarację Cezarego Grabarczyka z grudnia 2009 roku, że ten zrobi wszystko, aby opłaty na tym odcinku były jak najniższe. "Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych obecnie wraz z ministrem transportu Sławomirem Nowakiem ubolewa, że taka jest wysoka cena, ale nie jest w stanie nic zrobić. Czego to jest efektem? To jest efektem kolejnych obietnic bez pokrycia składanych przez obecny i poprzedni rząd" – skrytykował Adamczyk.
Powołując się na przykłady innych europejskich krajów, poseł jest zdania, że A4 jest cenowym rekordzistą. We Włoszech przejazd jednego kilometra autostrady, to równowartość 23-28 groszy, w Chorwacji do 23 groszy, w Portugalii do 27 groszy. Jednocześnie powołał się na przykład zarobków przeciętnego Polaka, który za swoją średnią pensję może przejechać zaledwie 12,5 tys. kilometrów… kiedy jego francuski kolega, aż 47 tys.
Autor: Łukasz Majcher









