Polskie ciężarówki w norweskich statystykach – wypadamy bardzo korzystnie

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Norweskie ciężarówki wykonują coraz mniej transportu międzynarodowego względem zagranicznej konkurencji. W pierwszym kwartale 2015 roku wykonały one 34 proc. całego transgranicznego ruchu ciężarówek, podczas gdy w tym samym okresie roku ubiegłego było to 37,1 proc. Tymczasem polskie pojazdy odpowiadały na początku 2015 roku za 7,6 proc. wszystkich towarowych przekroczeń granicy, co było najwyższym wynikiem wśród wszystkich państw spoza Skandynawii. Dla porównania – Litwa, Łotwa i Estonia podobny wynik osiągnęły łącznie, Dania miała 6 proc., Niemcy 3,4 proc., a Szwecja 29,7 proc.

Na czym jednak polega wspominany fakt, że Norwegowie nie mogą narzekać na polskie statystyki? A na tym, że nasz kraj wypracował niemalże idealny współczynnik eksportu do importu – 58 proc. przekroczeń granicy odbywało się w przypadku naszych ciężarówek z ładunkami wiezionymi do Norwegii, podczas gdy 42 proc. dotyczyło eksportu z tego kraju, co jest stosunkiem bardzo zdrowym z gospodarczego punktu widzenia. A jest to tym ciekawsze, że większość zagranicznych ciężarówek wozi przez norweską granicę ładunki głównie importowe, opierając na tym około 70-75 proc. przejazdów. Negatywnymi rekordzistami są tutaj Rosjanie – import to w ich przypadku 81,2 proc., więc dla ładunków wywożonych z Norwegii zostaje marne 18,8 proc.

źródło: 40ton.net

Autor: Bartłomiej Nowak

Zobacz również