Mówi się, że kultura w ruchu drogowym stoi w Polsce na bardzo niskim poziomie. Sytuacja ma się jeszcze gorzej w kwestii tolerancji pieszych na pasach, a potwierdzą to z pewnością wszyscy kierowcy jeżdżący na trasach po Skandynawii czy zachodniej Europie.
Już wkrótce wprowadzone miały zostać nowe przepisy, które miałyby wejść w życie wraz z początkiem 2017 roku. Według tej nowelizacji pieszy miałby pierwszeństwo dochodząc do jezdni, jeszcze przed wejściem na przejście dla pieszych.
Posłowie odrzucili nowelizację ustawy
To sprawiłoby, że kierowcy poruszający się w ruchu miejskim jeździliby odrobinę wolniej i baczniej przyglądali się pieszym, co w efekcie mogłoby doprowadzić do zmniejszenia liczby wypadków z udziałem pieszych.
Z drugiej jednak strony, posłowie przegłosowujący ustawę o odrzuceniu tej nowelizacji uważają, że kierowca miałby problem z rozpoznaniem pieszego, który chce wejść na jezdnię. To dałoby także pieszym argument do bycia bezkarnym lub wręcz wymuszania odszkodowań, teoretycznie mogliby oni dosłownie wchodzić pod koła samochodów, ryzykując zdrowie, gdyż wówczas bezdyskusyjnie wina zawsze jest po stronę kierowcy.
217 posłów sprzeciwiło się ustawie, 197 było za, a 24 wstrzymało się od głosu. W efekcie więc wszystko zostaje po staremu, pieszy ma pierwszeństwo dopiero w momencie wejścia na pasy.
Najprawdopodobniej jednak tylko kwestią czasu jest żeby temat powrócił do dyskusji.
Źródło: tirstop.pl
Autor: Bartłomiej Nowak











