Spokojna dotychczas uliczka stała się zbiorowiskiem tirów oraz aut jeżdżących po chodnikach i trawnikach.
Niewielka ulica Marszałkowska w Poznaniu na czas remontu Grunwaldzkiej wyznaczona została na objazd i została zmieniona w jednokierunkową. Kierowcy i mieszkańcy są przerażeni: – Dojazd do szkoły zajmuje mi zazwyczaj chwilę. Dzisiaj stałem w korku ponad 20 minut.
Poznaniacy utyskują na kierowców przemieszczających się po chodnikach i trawniku. Nikt nie kryje obaw, że po remoncie Grunwaldzkiej to właśnie ta mała uliczka będzie w pierwszej kolejności nadawała się do remontu.
Podobnie sytuacja przedstawiała się na ulicy Bułgarskiej, gdzie przejechanie niewielkiego odcinka (od skrzyżowania z Marszałkowską do Grunwaldzkiej) zajmowało kilkadziesiąt minut. Kierowcom wielokrotnie puszczały nerwy. Nagminnie dochodziło to przypadków, gdy uczestnik ruchu nie był w stanie wyjechać ze środka skrzyżowania: – Jeździłoby się szybciej, gdyby wszyscy zastanawiali się, co robią – denerwował się jeden z kierowców – komentuje jeden z mieszkańców.
Najlepszym sposobem na uniknięcie stania w korku jest jazda Grochowską i Promienistą do Taczanowskiego i Jugosłowiańskiej. Kierowanie się na ulicę Ptasią a następnie Wałbrzyską niewiele daje, szczególnie, że nieprzejezdna jest również ulica Skrzatów Leśnych.
Autor: Łukasz Majcher











