Władze Francji nie wstrzymały się z wprowadzeniem nowych przepisów, mimo protestów i wniosków związków transportowych z całej Europy.
Ustawa Macrona weszła w życie 1 lipca, a wraz z nią przepisy, które zobowiązują zagranicznych przewoźników do wypłacania minimalnego wynagrodzenia swoim kierowcom, którzy wykonują transport międzynarodowy i kabotaż na terenie Francji.
Ani jednogłośny wniosek europejskich stowarzyszeń transportowych o wstrzymanie wprowadzenia nowych przepisów, ani skarga do Komisji Europejskiej i toczące się postępowanie nie przyniosły spodziewanych efektów.
Głównym argumentem przewoźników było chaotyczne zarządzanie i nieproporcjonalnie duże obciążenie biurokratyczne wynikające z nowych przepisów.
W połowie maja szef Generalnej Dyrekcji Transportu Lądowego w Hiszpanii, Joaquín del Moral określił “utrudnienia biurokratyczne” stosowane przez Francję jako „wielką przeszkodę” dla europejskich przewoźników.