Nowy system opłat za emisje obejmie transport lądowy w modelu pośrednim, co oznacza, że koszty zakupu uprawnień zostaną przeniesione na ceny paliw. W praktyce to sektor TSL stanie się jednym z głównych obszarów, w których skutki reformy będą odczuwalne operacyjnie.
Paliwa droższe już od startu systemu
Z raportu Alior Banku „ETS2: koszt dekarbonizacji i wpływ na ceny paliw” wynika, że wzrost cen paliw będzie jednym z najbardziej bezpośrednich efektów wdrożenia ETS2.
Prognozy wskazują, że:
– w 2028 r. ceny paliw mogą wzrosnąć nawet o 0,65 zł na litr benzyny i 0,75 zł na litr oleju napędowego (bez uwzględnienia podatku VAT),
– do 2031 r. wpływ systemu może sięgnąć 1,35 zł dla benzyny i 1,57 zł dla diesla na litrze.

Za dynamikę wzrostu odpowiadać ma m.in. mechanizm rynkowy związany z budowaniem zapasów uprawnień przez podmioty zobowiązane do ich zakupu.
Początkowo za wysoki poziom notowań odpowiadać będzie spekulacja rynkowa, tzw. dyskontowanie przyszłości. Podmioty zobowiązane do zakupu uprawnień, obawiając się ich niedoboru, zaczną masowo budować zapasy” – wskazuje Marcin Bogusz specjalista ds. analiz sektorowych w Alior Banku.
Transport w nowym systemie kosztów emisji
W odróżnieniu od dotychczasowego systemu ETS, który obejmował głównie energetykę i przemysł ciężki, ETS2 rozszerza zakres regulacji na transport drogowy oraz budynki.
Kluczową zmianą jest konstrukcja systemu:
- 100 proc. uprawnień do emisji będzie sprzedawanych w drodze aukcji, bez mechanizmu darmowych przydziałów,
- koszt emisji zostanie przeniesiony na dostawców paliw, a następnie na użytkowników końcowych, w tym przewoźników.
W praktyce oznacza to pełne, rynkowe odzwierciedlenie kosztu emisji w cenie paliwa od pierwszego dnia funkcjonowania systemu.
Presja kosztowa na przewoźników
Transport drogowy towarów znajdzie się w grupie sektorów bezpośrednio dotkniętych wzrostem kosztów operacyjnych. Paliwo pozostaje jednym z kluczowych składników kosztowych w działalności przewozowej, dlatego każda zmiana jego ceny przekłada się na rentowność operacji.
Z raportu wynika, że tempo redukcji emisji w transporcie ma wynieść średnio 3,4 proc. rocznie, co oznacza stopniowe, ale systematyczne zwiększanie presji na ograniczanie zużycia paliw kopalnych.
Jednocześnie eksperci zwracają uwagę na bariery:
- wysokie koszty wdrażania alternatywnych technologii,
- ograniczoną dostępność rozwiązań takich jak zaawansowane biopaliwa,
- wyzwania infrastrukturalne.
Rynek uprawnień i możliwe scenariusze
W scenariuszu bazowym analityków Alior Banku cena uprawnień do emisji wzrośnie z 66 euro w 2028 r. do około 137 euro w 2031 r.
Rozważany jest także scenariusz alternatywny, zakładający zwiększenie podaży uprawnień na rynku. W takim wariancie presja cenowa mogłaby spaść średnio o 10 do 17 proc., szczególnie w latach 2030–2031.
Kluczowym czynnikiem pozostaje tempo akumulacji uprawnień przez uczestników rynku.
Środki z ETS2 i ich znaczenie dla branży
System przewiduje redystrybucję środków z aukcji uprawnień. Trafią one m.in. do Społecznego Funduszu Klimatycznego oraz budżetów państw członkowskich. Zgodnie z założeniami Polska może otrzymać nawet 11,4 mld euro, czyli 17,6 proc. całej puli funduszu.
Środki te mają wspierać transformację energetyczną, jednak ich wpływ na sektor transportu będzie zależał od sposobu dystrybucji i dostępności dla przedsiębiorstw TSL.
ETS2 jako czynnik strukturalnej zmiany rynku
Wprowadzenie ETS2 wpisuje się w szerszy proces dekarbonizacji gospodarki Unii Europejskiej. W przypadku transportu drogowego oznacza to nie tylko wzrost kosztów paliwa, ale również konieczność dostosowania modeli operacyjnych.
Raport Alior Banku wskazuje, że redukcja emisji w objętych sektorach ma przekroczyć 25 proc. do 2031 r., co będzie wymagało istotnych inwestycji technologicznych i organizacyjnych. Z punktu widzenia firm transportowych przełoży się to na rosnące koszty paliw oraz coraz silniejszą presję regulacyjną w kolejnych latach








