Od dłuższego czasu kurczą się poszczególne sektory gospodarcze w całej strefie euro, co dla większości inwestorów stało się normą. Na rynku zagościł powszechny pesymizm, jednak ostatnie wyniki wskaźnika koniunktury gospodarczej wskazują, że recesja w strefie euro pogłębia się bardziej niż prognozuje większość ekonomistów. Wskaźnik spadł do najniższego poziomu od trzech lat i wyniósł 87,9 pkt. – poprzedni wynik to 89,9 pkt. Kraje peryferyjne pogrążone w kryzysie notują indeks koniunktury poniżej poziomu 80 pkt.
Euro względem dolara amerykańskiego zyzkuje od poniedziałku i para EURUSD oscyluje w rejonie wartość 1.2270 USD, podczas gdy na koniec wczorajszego dnia zanotowała 1.2254 USD. Maksimum dzisiejsze dla tej pary walutowej to 1.2288 USD. Wsparciem dla euro mogą być dobre dane makroekonomiczne ze strefy euro, gdzie poziom inflacji HICP 2,4 proc. r/r za lipiec okazał się zgodny z prognozami. Również stopa bezrobocia za czerwiec 11,2 proc., potwierdziła przewidywania.
Ciekawa sytuacja przedstawia nam się w Japonii. Tam odczyty makroekonomiczne z dzisiejszej w nocy pokazują, że indeks PMI zmalał w lipcu do wartości 47,9 pkt., z wcześniejszego poziomu 49,9 pkt. w czerwcu. Jest to kolejny z rzędu odczyt poniżej poziomu 50 pkt., co świadczy recesji gospodarczej Japonii. Pomimo słabych odczytów danych makroekonomicznych Kraj Kwitnącej Wiśni ma silną walutę krajową. Zagraża to eksportowi Japonii, który jest podstawową gałęzią tamtejszej gospodarki. To może to być argument dla Banku Centralnego Japonii, do stymulowania wzrostu gospodarczego. Jen japoński zyskuje dzisiaj na wartości w stosunku do dolara amerykańskiego i para USDJPY po południu wachała sie w rejonie wartości 78.240 JPY. Na koniec zeszłego tygodnia zanotowała poziom 78.497 JPY. Dzisiaj minimum wynosi 78.094 JPY i jego przebicie dołem dałoby szansę na osiągnięcie piątkowego dołka 78.066 JPY.
Źródło: Puls Biznesu (pb.pl)
Autor: Bartłomiej Nowak








