Flickr/Bambizoe/public domain

Kierowcy byli blokowani? UOKiK wszedł do Lidla i firm transportowych

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeszukał biura Lidla oraz czterech firm transportowych współpracujących z siecią handlową. Śledczy sprawdzają, czy przewoźnicy mogli ograniczać kierowcom możliwość zmiany pracodawcy i blokować konkurencję o pracowników.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Postępowanie dotyczy podejrzenia zmowy na rynku pracy. Według UOKiK firmy mogły ustalać między sobą, że nie będą zatrudniały kierowców pracujących wcześniej u konkurencji obsługującej centra dystrybucyjne Lidla. Przeszukania odbyły się za zgodą sądu i w asyście policji.

Sprawa może mieć szczególne znaczenie dla branży transportowej, która od lat zmaga się z niedoborem kierowców oraz rosnącą presją płacową.

UOKiK wszedł do biur Lidla i przewoźników

Z komunikatu UOKiK wynika, że kontrole objęły biura Lidla oraz firm: Omega Pilzno, spółek z grupy Van Group – Van Cargo, Kurier i Podlasie, a także przedsiębiorstw Firma Transportowo-Spedycyjna Zbigniew Ratajczak oraz Dar-Pol Dariusz Kulesza.

Według Urzędu przedsiębiorcy mogli zawrzeć porozumienie ograniczające konkurencję na rynku pracy kierowców. Podejrzenia dotyczą sytuacji, w której przewoźnicy obsługujący centra dystrybucyjne Lidla mieli nie konkurować między sobą o pracowników. W praktyce mogło to oznaczać brak możliwości przechodzenia kierowców pomiędzy firmami uczestniczącymi w porozumieniu.

Kierowcy mogli mieć utrudnioną zmianę pracy

Jak podaje UOKiK, mechanizm miał działać również przy udziale samej sieci handlowej. Urząd podejrzewa, że Lidl mógł uniemożliwiać kierowcom, którzy wcześniej pracowali dla konkretnego przewoźnika, wjazd na teren swoich centrów dystrybucyjnych po zmianie zatrudnienia.

Postępowanie obejmuje także możliwy zakaz przejmowania podwykonawców pomiędzy firmami transportowymi.

Chodzi o mniejsze przedsiębiorstwa realizujące przewozy dla sieci handlowej na zlecenie większych operatorów logistycznych.

Zmowy na rynku pracy są nie tylko naganne etycznie – są przede wszystkim nielegalne. W ich wyniku pracownicy nie mogą zmienić miejsca zatrudnienia, a pracodawcy nie muszą poprawiać warunków pracy, np. podwyższać wynagrodzenia czy przyznawać dodatkowych świadczeń” – powiedział prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Grożą wielomilionowe kary

Na tym etapie UOKiK prowadzi postępowanie wyjaśniające, a nie formalne postępowanie przeciw konkretnym podmiotom. Urząd analizuje obecnie materiał dowodowy zabezpieczony podczas przeszukań.

Jeżeli podejrzenia się potwierdzą, przedsiębiorcom może grozić kara do 10 proc. rocznego obrotu firmy. Odpowiedzialność mogą ponieść również menadżerowie uczestniczący w ewentualnej zmowie. W ich przypadku maksymalna kara wynosi 2 mln zł.

UOKiK zachęca do współpracy i zgłaszania naruszeń

Urząd przypomina jednocześnie o możliwości skorzystania z programu łagodzenia kar, tzw. leniency. Przedsiębiorcy uczestniczący w niedozwolonym porozumieniu mogą liczyć na obniżenie, a w niektórych przypadkach nawet uniknięcie sankcji finansowych, jeśli zdecydują się współpracować z UOKiK i dostarczyć dowody dotyczące zmowy.

UOKiK prowadzi również anonimową platformę dla sygnalistów, za pośrednictwem której można zgłaszać praktyki ograniczające konkurencję.

Rynek pracy kierowców pod lupą

Sprawa wpisuje się w coraz większe zainteresowanie organów ochrony konkurencji praktykami dotyczącymi rynku pracy. W sektorze transportowym, gdzie od lat brakuje kierowców zawodowych, konkurencja o pracowników stała się jednym z kluczowych elementów działalności przewoźników. Ewentualne ograniczanie możliwości zmiany pracodawcy mogłoby wpływać nie tylko na mobilność kierowców, ale również na poziom wynagrodzeń i warunki zatrudnienia w branży.

To kolejna sprawa dotycząca rynku pracy kierowców

Obecne działania UOKiK nie są pierwszą interwencją urzędu dotyczącą ograniczania mobilności kierowców zawodowych.

Już w październiku 2025 r. urząd wszczął postępowanie wyjaśniające wobec firm Krotrans Logistics, C.H. Robinson i Mena P.M. Śledczy sprawdzali wówczas, czy przedsiębiorstwa mogły zawrzeć porozumienie dotyczące nierekrutowania kierowców zatrudnionych wcześniej u konkurencji.

UOKiK wskazywał wtedy na możliwe stosowanie tzw. „blokad” lub „klauzul karencji”, które miały utrudniać kierowcom płynne przechodzenie między firmami transportowymi.

Równolegle urząd prowadzi także postępowanie antymonopolowe przeciwko Jeronimo Martins Polska, właścicielowi sieci Biedronka, oraz 32 firmom transportowym i ośmiu menedżerom. Postępowanie wyjaśniające dotyczy również właściciela sieci Dino.

 

Tagi:

Zobacz również