REKLAMA
Indeka

Rynek transportu w Rosji po kryzysie

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Makroekonomia ryzyka

W krajach rozwijających oczekuje się stosunkowo wysokiej aktywności gospodarczej dzięki wysokiej dynamice popytu wewnętrznego, a liderami będą: Chiny, Indie, Korea Płd, Malezja i Wietnam. Z drugiej strony może nastąpić zmniejszenie się stabilizacji budżetowej, wzrost długu publicznego, niebezpieczeństwo powstania nowej bańki inwestycyjnej i wzrostu inflacji.

Przypomnijmy, że w 2010 roku wolumen handlu światowego wrócił do poziomu sprzed kryzysu (+12%) przede wszystkim ze względu na wzrost popytu w krajach rozwijających się. Dostawy do tych krajów zapewniły 58% wartości wzrostu eksportu światowego i ¾ wartości wzrostu eksportu z krajów rozwiniętych. W 2012 roku liczby te nie będą aż tak optymistyczne. Oczekiwany jest wzrost przewozów kontenerowych na poziomie 7-8% rocznie, wzrost stawek frachtowych i poprawy sytuacji na rynku morskim. Głównym kierunkiem wzrostu będzie Europa-Azja, ze względu na zwiększenie się roli krajów rozwijających się. Rośnie popyt na surowce przemysłowe, półprodukty i nośniki energii, a także żywność, maleje na towary konsumenckie.

Rosyjski rynek transportu towarowego w 2010 roku osiągnął poziom sprzed kryzysu w sektorze przewozów komercyjnych i powietrznych i morskich. W strukturze przewozów komercyjnych zwiększył się udział transportu kolejowego (do 41,1%, w 2009 roku było to 38%) kosztem transportu drogowego (spadek o 4 punkty procentowe). Dynamicznie rośnie udział przewozów lotniczych. Rynek transportu towarowego w Rosji ocenia się na ok. 50 mld USD, 75% tej kwoty przypada na przewozy kolejowe. Transport międzynarodowy to ok. 10% przewozów komercyjnych dokonywanych przez przewoźników rosyjskich, co zapewnia ok. ¼ ich dochodów.

Znacząco rośnie rosyjski import (wartości przepływu towarów wzrosły w 2010r. o 35%), wartości eksportowe wzrosły o ok. 10%, głównie w branży chemicznej (dostawy do Azji i Ameryki Łacińskiej), węgla koksowniczego, ropy naftowej i drewna. Rośnie import maszyn i urządzeń, samochodów osobowych i ciężarowych, a także żywności. Ponad połowa wszystkich dóbr (za wyjątkiem przesyłanych rurociągami) była przewożona transportem morskim, 40% kolejowym, ok. 5% – drogowym.
Umiarkowane oczekiwania.

Oczekuje się, że w 2012 roku wzrost przepływu towarów będzie utrzymywał się na poziomie 5-7% dla importu i 9-11% dla eksportu. Wzrost eksportu z Rosji towarów niepaliwowych będą zapewniać przede wszystkim kraje azjatyckie, w tym Indie i Chiny. Jeśli chodzi o import, to wzrośnie przede wszystkim liczba sprowadzanych samochodów, a także maszyn i urządzeń. Wzrośnie rola portów dalekowschodnich, sytuacja w Afryce Północnej negatywnie wpłynie na porty południowe. Wzrośnie atrakcyjność przewozów kolejowych. Pewnym zagrożeniem dla rynku jest nierównomierność rozwoju infrastruktury logistycznej i transportowej w Rosji, co ogranicza możliwości utworzenia korytarzy transportowych wewnątrz Rosji.

W żółwim tempie

W 2011 roku średnia odległość przewozów wzrosła w stosunku do 2010 roku o 34,8 km (+2,3%) i wyniosła 1540,4 km, głównie dzięki zwiększeniu odległości, na który przewożony jest węgiel kamienny, ze względu przede wszystkim na przewozy eksportowe, których średnia odległość wynosi ponad 4500 km. Dostawy materiałów na budowy olimpijskie również przyczyniły się do tego wzrostu.

Zwiększenie odległości nie zawsze ma pozytywne skutki. Po pierwsze, wzrastają ceny, a po drugie, zużywa się infrastruktura. W pierwszym przypadku wielkie holdingi o pionowej integracji „same sobie dołki kopią”, kiedy, przykładowo, wiozą surowiec ze swoich kopalni do swoich zakładów przetwórczych nie zwracając uwagi na odległości. W drugim przypadku brakuje dookreślenia stosunków między przewoźnikiem i operatorami, przez co zbyt dużo transportów jest pustych.

Warto zauważyć, że w transporcie kolejowym zmniejsza się wielkość parku wagonowego RŻD na rzecz innych, niezależnych przewoźników. RŻD nadal dominuje ze wszystkich typów przewozów oprócz ładunków rozlewanych i ładunków specjalistycznych, gdzie udział przewoźników prywatnych wynosi odpowiednio 74% i 59%.

Mimo pewnego wzrostu konkurencyjności, zmniejsza się nieco szybkość dostaw, przede wszystkim ze względu na zajęcie torów przez dużą liczbę pustych wagonów, a także wzrost przewozów gospodarczych, które przesyłane są na niewielkie odległości z minimalną prędkością ze względu na uwarunkowania technologiczne przeprowadzenia „okienek” remontowych. Zmniejszenie się prędkości dostaw powoduje spadek konkurencyjności transportu kolejowego, który już dziś przegrywa z TIRami w przypadku takich ładunków, jak zboże, samochody, kontenery, żywność, towary przemysłowe, ładunki łączone. To właśnie może stać się szansą dla przewoźników zagranicznych, w tym polskich.

Źródło: РОССИЯ, Twój Rynek, Nr 4/2012

Autor: Łukasz Majcher

Zobacz również