Wielu Polaków naiwnie wierzy, że samochody używane na Zachodzie są tańsze niż w rodzimym kraju. Jest to prawda wyłącznie wtedy, kiedy weźmiemy pod uwagę wysokość średnich zarobków. Ceny w Polsce są do 50 procent korzystniejsze niż za granicą – donosi "Interia". Samochody sprowadzane z zagranicy cieszą się złą sławą także u ubezpieczycieli. W przypadku likwidacji szkody z OC auto sprowadzane od sąsiadów jest wyceniane do 10 procent niżej, niż samochód z polskiego salonu.
W większości krajów zachodniej Europy używany samochód można kupić tanio tylko wtedy, kiedy koszty naprawy przekraczają jego wartość lub, gdy pojazd legitymuje się ogromnym przebiegiem. W Polsce rynek części zamiennych jest "dziurawy" a usługi stosunkowo tanie. Za granicą naprawa samochodu potrafi kosztować majątek. W Polsce przy wykorzystaniu używanych części możemy doprowadzić auto do dobrego stanu za znacznie mniejsze pieniądze.
Warto jednak wiedzieć, że większość aut sprowadzanych do Polski to auta powypadkowe. I tutaj pojawia się niebezpieczeństwo, ponieważ spora część takich aut została naprawiona powierzchownie, "na sztukę" – "nowe panele nadwozia maskują poważne naprawy – podzespoły, których nie widać na pierwszy rzut oka często lądują w koszu lub naprawiane są ." Wielu handlarzy stało się mistrzami w zacieraniu śladów napraw blacharskich.
Warto pamiętać, że kupując używane zagraniczne auto sporo ryzykujemy. W tym także zdrowie a nawet życie.
źródło: interia.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz









