Szefowie firm transportowych obciążają kierowców za stłuczki. Ci protestują. Kto ma rację?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 5 minut

Na forach internetowych dla kierowców można znaleźć mnóstwo wpisów, w których kierowcy ciężarówek skarżą się na swoich szefów, bo ci potrącają im z pensji za drobne uszkodzenia pojazdów. Liczba wpisów oraz relacje kierowców mogą świadczyć, że jest to nagminna praktyka. Kto ma rację? Czy prawo daje szefom możliwość obciążania kierowców? Odpowiedź w artykule.

Przewóz ładunków wiąże się z ryzykiem stłuczek czy wypadków. Wielokrotnie zdarzają się sytuacje, w których doszło do uszkodzenia mienia pracodawcy, czy to z winy pracownika czy nie. Kierowcy narzekają, że ich pracodawcy każą im wówczas pokrywać całość lub część kosztów napraw.

Nie zapłacisz? Zostaniesz zwolniony

Kierowcy płacić nie chcą, ale są często stawiani pod ścianą. Pracodawcy grożą zwolnieniem. W niektórych województwach, gdzie kierowców brakuje, takie praktyki występują sporadycznie. Ale np. na Podkarpaciu, gdzie i pracę nieco ciężej, kierowcy mają stoją przed wyborem: płacić czy stracić pracę.

Argumenty kierowców

Driverzy stawiają się w tej sytuacji jako strona poszkodowana. Twierdzą, że pracodawcy działają niezgodnie z prawem. Dodatkowo twierdzą, że stłuczki przecież się zdarzają, a skoro właściciel firmy ma polisę AC, to pieniądze na naprawę szef i tak dostanie z odszkodowania. Nie powinien dodatkowo sięgać do kieszeni kierowców.

I są tacy, którzy nie płacą. Jeśli szef nie odpuści i zwolni pracownika – sprawa czasami kończy się w sądzie:

0edddd3e-aeff-41f6-88f7-081e47543d86?server=place2

e93d8e80-472c-4901-a541-e6c2d27a398c?server=place2

Źródło: busiarze.com.pl

Argumenty pracodawców

Pracodawcy bronią się i mówią, że chociaż naprawę stłuczek pokrywa ubezpieczenie, to przy każdej kolizji i zgłoszeniu szkody tracą zniżki i płacą wyższe składki przy odnowieniu polisy.

O ile kilka stłuczek byłoby do przełknięcia, tak przy większej flocie pojazdów koszty mogą wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie. Zwłaszcza przy obecnych cenach ubezpieczeń, które wzrosły od kilkudziesięciu do nawet kilkuset procent.

Jako argument pracodawcy podają też kwestię nieodpowiedniego podejścia niektórych kierowców do powierzonego im mienia. Szef wychodzi z założenia, że kierowca odpowiada za pojazd w trasie. Zarzucają kierowcom, że ci nie dbają o stan ciężarówki, są nieuważni i przez to dochodzi do uszkodzeń czy awarii.

Co mówi prawo?

Kierowca odpowiada za mienie powierzone mu przez pracodawcę z obowiązkiem rozliczenia się za to mienie, niezależnie od tego czy wyrządził szkodę umyślnie czy nieumyślnie. Takim mieniem powierzonym może być pojazd mechaniczny, przy pomocy którego wykonywane są obowiązki pracownicze kierowcy oraz usługi transportowe” – mówią prawnicy z kancelarii TransLawyers

Jednakże kierowca musi wyrazić zgodę na powierzenie mienia z obowiązkiem zwrotu oraz musi nastąpić przekazanie takiego mienia pracownikowi, co zostanie udokumentowane np. odpowiednim protokołem zdawczo odbiorczym oraz umową powierzenia lub stosownymi zapisami w umowie o pracę.

WNIOSEK: Jeśli kierowca wyraził zgodę na powierzenie mu mienia, uszkodził go – wówczas pracodawca może zażądać rekompensaty.

Jeśli jednak kierowca nie wyraził pisemnej zgody na powierzenie mu mienia, wówczas kierowca będący pracownikiem odpowiada wobec swojego pracodawcy:

do wysokości trzykrotności swojego wynagrodzenia, jeżeli wyrządził szkodę nieumyślnie (tj. kierowca nie mając zamiaru wyrządzenia szkody, popełnia ją jednak na skutek niezachowania ostrożności lub należytej staranności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość wyrządzenia szkody przewidywał albo mógł przewidzieć)

w pełnej wysokości, jeżeli wyrządził szkodę umyślnie (tj. jeżeli kierowca ma zamiar wyrządzenia szkody, chce ją popełnić albo przewidując możliwość jej wyrządzenia, na to się godzi).

W przypadku umów cywilnoprawnych (np. umowa zlecenie) zakres odpowiedzialności za powierzony pojazd określa umowa. Jeżeli zaś w zawartej umowie ta kwestia nie zostanie uregulowana, zastosowanie będą miały ogólne przepisy kodeksu cywilnego o odpowiedzialności odszkodowawczej, z których wynika obowiązek pełnego naprawienia szkody.

Rekompensata a zwrot z polisy AC

Co prawda żądanie naprawienia szkody ze środków pieniężnych pracownika może być kwestionowane przez kierowcę w oparciu o naruszenie praw pracowniczych, nadużycie prawa podmiotowego oraz naruszenie zasad współżycia społecznego, jednak w tym przypadku prawo stoi raczej po stronie szefa. Ma on bowiem prawo zadecydować o sposobie likwidacji szkody poprzez dochodzenie roszczeń od pracownika albo od zakładu ubezpieczeń.

Tym samym obrona pracownika przed roszczeniami pracodawcy o naprawienie szkody będzie raczej nieskuteczna.

Komentarz redakcji:

Mimo że sprawa, którą opisujemy budzi spore emocje, prosimy o wyważenie opinii. Nie stajemy po którejkolwiek ze stron. Przyjmujemy argumenty zarówno kierowców jak i pracodawców.

Opisujemy jednak sytuacje, które mają miejsce. Nie sposób jednak wyliczyć i wskazać skali zjawiska. Wedle naszego przekonania istnieją uczciwi pracodawcy oraz uczciwi kierowcy. I pewnie jest to znakomita większość.

Niech skromnym dowodem będzie opinia jednego z pracodawców:

576dce34-2992-406e-b5bb-7c77b9fb2ae7?server=place2

Zobacz również