REKLAMA
Indeka

AdobeStock

Restrukturyzacja w TSL: realna szansa na ratunek czy wygodna ucieczka przed długami?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 6 minut

Branża transportowa od zawsze funkcjonowała w warunkach podwyższonego ryzyka, ale ostatnie miesiące wystawiły ją na próbę, jakiej wielu przedsiębiorców jeszcze nie doświadczyło. Rosnące koszty, spadek wolumenów i napięta płynność finansowa sprawiają, że coraz więcej firm staje pod ścianą i sięga po narzędzia restrukturyzacyjne.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Nie jest to jednak temat zero-jedynkowy. Restrukturyzacja może być zarówno racjonalnym mechanizmem naprawczym, jak i początkiem końca dla całego łańcucha dostaw. Wszystko zależy od momentu, skali problemu i postawy wierzycieli.

Branża pod presją: liczby nie kłamią

Ostatnie kwartały przyniosły kumulację negatywnych zjawisk, które dla wielu spedytorów i przewoźników okazały się „testem ostatecznym”. Drastyczny wzrost kosztów operacyjnych, presja płacowa, konsekwencje Pakietu Mobilności oraz wyraźne spowolnienie gospodarcze przełożyły się na spadek popytu na usługi transportowe.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego transport samochodowy odnotował w pierwszym półroczu 2025 r. spadek wolumenu przewożonych towarów o 13,4 proc.. To poziom, który bezpośrednio uderza w marże i płynność finansową firm.

Skala problemu widoczna jest także w statystykach windykacyjnych. Z danych Pactus wynika, że liczba przyjętych spraw wobec dłużników objętych postępowaniem upadłościowym lub restrukturyzacyjnym wzrosła ponad trzykrotnie rok do roku (2024/2025), przy czym największy wpływ na ten wynik miał ostatni kwartał roku.

Dlaczego restrukturyzacji i upadłości jest coraz więcej?

Koniec roku to naturalny moment weryfikacji budżetów i założeń biznesowych. W minionym roku branża TSL – nie tylko w Polsce – znalazła się w fazie wyraźnego spowolnienia, przy jednoczesnym wzroście kosztów operacyjnych. Nawet duzi spedytorzy i najwięksi przewoźnicy zmagali się z przejściowymi problemami płynnościowymi i byli zmuszeni do korekty planów.

Najbardziej podatni na kryzys okazali się jednak najmniejsi gracze, zatrudniający do dziewięciu osób. Struktura ich przychodów często opiera się na jednym kluczowym załadowcy, co w praktyce oznacza uzależnienie finansowe od jednego kontrahenta.

Wystarczy wyobrazić sobie małego spedytora, który od lat współpracuje z dużym zagranicznym partnerem generującym 50 proc. jego przychodów. Brak płatności wywołuje niepokój, ale w obawie przed utratą relacji spedytor nadal realizuje przewozy i próbuje samodzielnie odzyskać należności po terminie.

Tak zaczyna się rolowanie długu. W okresie prosperity bywa ono sposobem na kupienie czasu – pozyskanie finansowania zewnętrznego czy zawarcie ugody. W warunkach spowolnienia prowadzi jednak do momentu, w którym firma przestaje regulować własne zobowiązania.

Kilka niezapłaconych faktur dla spedytora oznacza często kilkuset przewoźników bez zapłaconego frachtu.

Restrukturyzacja: mechanizm ochronny dla dłużnika

W takiej sytuacji naturalnym krokiem staje się złożenie wniosku o restrukturyzację lub wszczęcie postępowania układowego. To rozwiązanie, które daje dłużnikowi realne narzędzia do opanowania kryzysu.

Restrukturyzacja pozwala m.in. na:

  • zawieszenie egzekucji komorniczych,
  • redukcję części zadłużenia, na przykład poprzez umorzenie odsetek,
  • rozłożenie spłaty zobowiązań w czasie,
  • ochronę przed wypowiedzeniem kluczowych umów – najmu, leasingu, kredytów czy licencji,
  • restrukturyzację zatrudnienia,
  • odstąpienie od niekorzystnych kontraktów bez nadmiernych kosztów,
  • zachowanie marki i relacji biznesowych.

Restrukturyzacja jest legalną drogą do naprawy finansów i ograniczenia skali szkód, często niezawinionych przez przedsiębiorcę. Z prowadzonych przez nas badań wynika, że najczęstszą przyczyną restrukturyzacji nie jest brak kontroli nad kosztami, lecz brak zapłaty ze strony kontrahenta.

Dlaczego nie każda restrukturyzacja kończy się sukcesem?

Nie każda restrukturyzacja kończy się powodzeniem. O jej skuteczności decyduje wiele czynników, spośród których trzy mają kluczowe znaczenie.

Zaufanie wierzycieli i wynik głosowania

Aby układ został przyjęty, muszą zostać spełnione jednocześnie dwa warunki:

  • większość osobowa – za układem musi zagłosować ponad połowa wierzycieli, którzy oddali ważny głos,
  • większość kapitałowa – wierzyciele głosujący za układem muszą posiadać łącznie co najmniej dwie trzecie sumy wierzytelności.

Ten mechanizm nie jest przypadkowy. Większość osobowa chroni przed sytuacją, w której jeden duży bank przegłosuje setki drobnych dostawców. Z kolei większość kapitałowa zabezpiecza dominującego wierzyciela przed narzuceniem woli przez wielu mniejszych.

Głosowanie odbywa się za pośrednictwem Krajowego Rejestru Zadłużonych. Brak oddania głosu oznacza w praktyce oddanie decyzji innym.

Rzetelny i wiarygodny plan restrukturyzacyjny

Plan musi zawierać realną diagnozę przyczyn kryzysu oraz konkretne działania prowadzące do spłaty zobowiązań. Mogą to być sprzedaż majątku, pozyskanie inwestora, wykorzystanie rentownych segmentów działalności czy trwała redukcja kosztów.

Otoczenie rynkowe

Nawet najlepiej przygotowany plan może okazać się niewystarczający w przypadku gwałtownego załamania rynku. Zmiennych jest znacznie więcej – od zapewnienia finansowania bieżącego, przez tempo działania, po doświadczenie nadzorcy lub zarządcy – jednak nie sposób omówić ich wszystkich w jednym artykule.

Między restrukturyzacją a upadłością: decyzja wierzycieli

Warto pamiętać, że sprzeciw wobec restrukturyzacji często prowadzi do upadłości. W jej przypadku aktywa dłużnika zazwyczaj wystarczają jedynie na pokrycie kosztów postępowania oraz zaspokojenie należności publicznoprawnych, takich jak składki czy podatki.

Mając na uwadze, że również kontrahenci Pactus.eu korzystają z postępowań restrukturyzacyjnych, zachęcamy wierzycieli do dania dłużnikom szansy i głosowania za układem. Jako przedstawiciel Pactus mogę dodać, że również postępujemy w ten sposób.

W biznesie, podobnie jak w życiu, istnieje wiele odcieni szarości. Niejednokrotnie lata dobrej współpracy zostają przekreślone przez jedną niezapłaconą fakturę. Warto o tym pamiętać, podejmując decyzję o losach kontrahenta – i całego łańcucha transportowego.

Pactus.eu wspiera firmy z sektora TSL w skutecznym i profesjonalnym odzyskiwaniu należności. Dzięki znajomości realiów branży transportowej i partnerskiemu podejściu do każdej sprawy, pomaga utrzymać trwałe relacje między wierzycielem a dłużnikiem. Windykacja bez spalonych mostów – to filozofia Pactus.eu.

Tagi:

Zobacz również