A wszystko ma związek elektrownią Linth-Limmern, działającą w bardzo niedostępnym, górskim terenie – przy jej budowie nie obyło się bez udziału ciężkiego sprzętu, podczas gdy dojechanie na miejsce prac na kołach było po prostu niemożliwe.
Trudno się dziwić – mowa tutaj o terenie położonym około 2,5 tys. metrów ponad poziomem morza!
źródło: 40ton.net
Autor: Bartłomiej Nowak















