REKLAMA
Indeka

Szykuje się chaos w podatku akcyzowym od samochodów? Rząd utknął w pracach nad nowymi przepisami

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

W przyszłym roku Polaków czeka chaos w podatku akcyzowym od kupionego samochodu? Ministerstwo Finansów kluczy i nie może się zdecydować na to, jakie stawki akcyzy będą obowiązywały w 2017 r. Przez zamieszanie nie ma też szans, aby nowe zasady dotyczące podatku akcyzowego od aut weszły w życie już w styczniu.


Jak pisaliśmy niedawno, Ministerstwo Finansów planuje zmienić zasady naliczania podatku akcyzowego należnego państwu za zakup samochodu. Nowe stawki akcyzy miały być uzależnione nie od wartości samochodu, ale od jego wieku i pojemności silnika.

Swoje trzy grosze dorzuciło też Ministerstwo Energii, które zaproponowało, aby na kupców samochodów nałożyć opłatę o wysokości uzależnionej od m.in. od tego, jakie normy ekologiczne spełnia pojazd.

Ale, jak to często ze zmianami prawa bywa, sprawa utknęła w parlamencie. Obecnie nad projektem nowych przepisów dotyczących podatku akcyzowego za zakup samochodu pracuje Senat. Głosowanie w tej sprawie zaplanowano na 29 listopada br., a to oznacza, że nowe zasady na pewno nie wejdą w życie wraz z początkiem 2017 r.

Jak podaje “Gazeta Wyborcza”, szykują się też zmiany podanych wcześniej stawek akcyzy.

We wtorek na posiedzeniu komisji w Senacie wiceminister finansów Wiesław Jasiński narzekał, że propozycje resortu wyciekły do prasy. Zapowiedział też, że po krytyce prasowej resort finansów postanowił wprowadzić dodatkowe kryterium obniżające stawki akcyzy. Według urzędniczki resortu finansów stawki akcyzy od aut, które mają ponad 1 rok, mogą być obniżone o jakieś 20 proc., a dla pojazdów starszych korekta byłaby większa – czytamy na łamach dziennika.

Branża transportowa alarmuje, że szykowane przez PiS przepisy mogą wykreować mnóstwo formalnych absurdów dla kupców aut dostawczych o masie całkowitej do 3,5 t. Jak wylicza serwis 40ton.net, wg zaproponowanych przez rząd naliczania akcyzy Mercedes Sprinter z 2004 r. o pojemności silnika powyżej 2,5 litra będzie kosztował kupca prawie 30 tys. zł w podatku akcyzowym! To więcej niż wartość samego pojazdu. 

Wygląda więc na to, że urzędnicy Ministerstwa Finansów i senatorowie będą musieli sporo się napracować, aby zawczasu odkryć i usunąć absurdy prawne, które mogą się pojawić w Polsce wraz z nowymi zasadami podatku akcyzowego. 

fot. Pixabay.com, domena publiczna.

Zobacz również