Prawdopodobnie rozsądek lub prosta kalkulacja, według której kierowca omijając odcinek płatny wpadnie w korek na bezpłatnej drodze alternatywnej, przez co nie tylko straci czas, ale również paliwo będące więcej warte niż opłata elektroniczna.
– Podobne zjawisko, w postaci ucieczki części kierowców i ich powrotu na płatne odcinki po kilku tygodniach obserwowane było także w innych krajach, które wdrożyły system e-myta – tłumaczył podczas XXI Forum Ekonomicznego w Krynicy, wiceminister infrastruktury Radosław Stępień. Spotkanie to było także okazją do omówienia wniosku przewoźników komunalnych, domagających się wyłączenia autobusów miejskich z opłat systemu viaTOLL.
– Do rozpatrzenia tej sprawy potrzebne są analizy globalnej kwoty opłat elektronicznych wnoszonych przez przewoźników miejskich w skali całego kraju – powiedział Stępień – W ciągu trzech miesięcy dane te przekaże resortowi Krajowa Izba Przewoźników Komunalnych.
Wiceminister zauważa jednak, że wyłączanie kolejnych grup pojazdów z systemu, spowoduje jego rozszczelnienie i prowokację kolejnych kierowców innych typów aut. Przy okazji dodał, że nie jest planowane objęcie opłatami samochodów osobowych.
Autor: Łukasz Majcher








