Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Na jednej z niemieckich autostrad powinien obowiązywać limit 80 km/h, jednak znaki pokazywały co innego. Fotoradary ukarały niesłusznie kilka tysięcy kierowców.

Z powodu złego oznakowania na A2 w Zagłębiu Ruhry, fotoradary wystawiły niesłusznie mandaty na łącznie 60 tys. euro –  informuje niemiecki portal transportowy verkehrsrundschau.de. Na autostradzie A2 pod Recklinghausen w kierunku Oberhausen stały znaki wskazujące maksymalną dopuszczalną prędkość – 60 km/h, choć na odcinku powinno obowiązywać 80 km/h.

Fotoradary również były ustawione nieprawidłowo i między grudniem 2017 r. a marcem 2018 r. wychwyciły w sumie 3219 naruszeń. W 1453 przypadkach wszczęto postępowanie w sprawach zagrożonych grzywną.

Zwrot mandatu i kasowanie punktów

Jak poinformowały w zeszłym tygodniu władze Recklinghausen, niesłusznie ukarani kierowcy otrzymają zwroty zapłaconych mandatów. Skasowane zostaną również punkty karne. By punkty anulować należy się  zgłosić do Federalnego Urzędu Ruchu Drogowego, samorządu powiatowego i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii.

Wikimedia/Dirk Vorderstraße CCA 2.0 Generic

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu