Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Odrodzenie światowego handlu może być krótkotrwałe, ponieważ nasila się protekcjonizm. Specjaliści prognozują też wzrost stóp procentowych oraz niepokojący kierunek rozwoju geopolityki. Niewątpliwie przełoży się to na także na sektor transportowy i logistyczny.

Euler Hermes, firma zajmująca się ubezpieczeniem należności i windykacją, w swojej „Globalnej Prognozie dla Handlu” ostrzega przed niepokojącym kierunkiem rozwoju geopolityki, który prowadzi do wzrostu kosztów handlu.

– Protekcjonizm finansowy jest największym zagrożeniem dla handlu światowego. Zdyscyplinowane wsparcie ze strony rządów dla inwestycji długoterminowych i dla rewolucji cyfrowej, a także duża ilość widocznych w bilansach firm środków pieniężnych może nie wystarczyć, aby zrównoważyć ten niepokojący trend – ostrzega Ludovic Subran, główny ekonomista Euler Hermes.

Zdaniem ekspertów, o ile np. w latach 2003-2007 wzrost wartości światowego handlu wynosił średnio 8 proc., o tyle w roku ubiegłym było to 4,3 proc., a w 2018 r. będzie jeszcze mniej, bo tylko 3,9 proc.

Usługi logistyczne i transportowe zdrożeją

Czy skoro koszty handlu wzrosną, to w górę mogą pójść także stawki za usługi logistyczne i transportoweBeata Kwolik, dyrektor operacyjna w Hellmann Worldwide Logistics Polska przewiduje, że tak się stanie już w tym roku.

W 2018 r. koszty transportowe i logistyczne pójdą w górę, a to może przełożyć się na stawki oferowane dla klientów. Trend związany z obecną sytuacją zaczął się i trwał w 2017 r. i będzie trwać dalej – mówi Beata Kowolik.

Jej zdaniem powodów jest kilka. Jako pierwszy wskazuje brak odpowiedniej liczby kierowców.

– Z tego powodu wzrosły pensje dla kierowców wykwalifikowanych. Nie pomaga nam również niska stopa bezrobocia, które jest jednocyfrowa. W transporcie wzrosły również składki na ubezpieczenie zestawów. To także ma przełożenie na koszty transportu – wskazuje Kowolik.

System dróg w Polsce jest coraz lepszy, co z kolei przekłada się na liczbę płatnych odcinków. Jest ich coraz więcej w systemie ViaToll.

– To też zwiększa koszty. Tym samym  przewiduję, że wskazane trendy w usługach transportowych i logistycznych mogą wpływać na wzrost stawek za usługi logistyczne i transportowe – podsumowuje Kwolik.

Marże nie były przesadnie wysokie

Podobną opinię prezentuje Grzegorz Lichocik, prezes Dachsera w Polsce. Podkreśla, że udział kosztów logistycznych w cenie wytworzonego produktu wynosi od kilku do kilkudziesięciu procent (zależy głównie od rodzaju i wartości towarów oraz ich stopnia przetworzenia, długości łańcucha dostaw, szybkości rotacji towarów, zaangażowania administracyjnego). Tymczasem wydatki ponoszone przez operatorów logistycznych nie maleją, na co obecnie wpływa przede wszystkim sytuacja na rynku pracy. Dodatkowo operatorzy logistyczni ponoszą koszty inwestycyjne związane z infrastrukturą logistyczną (terminale, magazyny, sprzęt przeładunkowy, środki transportowe). Te nakłady rozkładają się w czasie, są w dużej mierze stałe i niestety nie zawsze idą w parze z koniunkturą.

– Stały wzrost kosztów w tej działalności to kilka procent rocznie – od 3,5 do 6 proc. W sytuacji nagłych zmian, może to być jednak gwałtowniejszy skok. W przewozach drobnicowych (przesyłki paletowe) standardowo ceny ustala się w okresach rocznych, natomiast w przewozach całopojazdowych bardzo często ustalanie dłuższej perspektywy niż kwartalna obciążone jest znacznym ryzykiem. Dodatkowo trzeba pamiętać o unijnych planach dotyczących Pakietu Mobilności i pracy delegowanej, co dla Polski w przyszłości najprawdopodobniej oznacza wzrost kosztów firm transportowych ocenia Grzegorz Lichocik.

Specjaliści zgodnie potwierdzają, że rynek jest bardzo konkurencyjny, dlatego firmy w pierwszej kolejności szukają rozwiązań, które pozwolą uniknąć wzrostu cen. Teraz jednak sektor logistyczno-transportowy, w którym nigdy marże nie były przesadnie wysokie podlega wpływowi bardzo silnych zjawisk.

Z jednej strony mamy rosnący popyt na usługi, napędzany rozwojem e-commerce i dobrą koniunkturą gospodarczą, a z drugiej pojawiają się wyzwania związane z brakiem rąk do pracy i w rezultacie wzrostem kosztów pracy, ryzykiem zmiany przepisów i ograniczeniami środowiskowymi.

– Te elementy miały i nadal będą mieć wpływ na poziom cen w sektorze transportowo-logistycznym, jednak trudno definitywnie przewidzieć w jakim stopniu i tempie – stwierdza Grzegorz Lichocik.

Fot. Fotolia

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu