Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Na drodze ekspresowej S7 dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, miejcie się na baczności.

Na portalu youtube.com i stronie internetowej telewizji TVN pojawiły się w ostatnich dniach filmiki przedstawiające kierowców samochodów osobowych i ciężarówek pędzących pod prąd po “ekspresówce” S7.

Odcinek S7, na którym zarejestrowano te niepokojące zdarzenia, został oddany do użytku 11 sierpnia tego roku. Znajduje się na nim wiele tymczasowych znaków i linii, które mogą zmylić uczestników ruchu.

Redaktor TVN-u, który osobiście sprawdził sytuację na ekspresowej “siódemce”, poprosił o wyjaśnienie Jana Krynickiego, rzecznika Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad . Według rzecznika, w tym przypadku drogowcy nie mają sobie nic do zarzucenia.

W jaki sposób kierowcy znaleźli się na nitce, jadąc pod prąd, wyjaśniamy i wspólnie z policją będziemy analizować sytuację, bo już dzisiaj sprawdzaliśmy to miejsce i oznakowanie i potwierdziliśmy, że oznakowanie jest dobrze wdrożone, co było też sprawdzone w dniu oddania” – mówi na łamach portalu tvn24.pl rzecznik GDDKiA.

Nie można jednak wykluczyć, że część osób, które wjechały na S7 pod prąd, po prostu nie patrzyła na znaki, lub jechała na pamięć

Foto: wikimedia.org

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu