Jeden z naszych czytelników, wysłał do redakcji wiadomość o problemach spotykanych podczas przekraczania ukraińskiej granicy. Doświadczenia transportowca nie budują przyjaznej wizji uczciwego urzędnika. Czy podzielasz informacje przesłane przez jednego z transportowców? List publikujemy w całości.
Z chwilą minięcia polskich ”bramek” na Ukrainę musisz dać w łapę:
1) Cziornyj wchodzi na stopień szoferki mówiąc ”tradycja” czyli od 30-50 auh.
2) pasportnyj -30-50 uah,
3) człek od zezwolenia Euro 100 -150 uah,
4) radiolog- 50- 100 uah,
5) ekolog-30-50-100 uah, zależy od ładunku,
6) celni – 50 -100 uah.
7) szlaban-końcowy -10-30-50 uah. ,
8) waga?????? -jak wjeżdża.
9) Bank-10 Euro (jedynie na tą opłatę jest oficjalne potwierdzenie).
To opłaty WYMUSZONE PRZEZ PRACOWNIKÓW PANSTWOWYCH – GRANICZNYCH UKRAINY. Na każdej granicy PL-UA . Przyjęty jest jako zwrot za ”PIECZĄTKI” .”Pieczątki” są zwracane przez spedycje TYLKO 250 UAH. Tysiące aut przekracza granice na tym kierunku. Można policzyć, jaka fortuna-płynie, jako Wymuszenie. ODESSA- za ”WYPUSZCZENIE” kontenera z portu to łapówka 500-800 DOLARÓW – wypuszcza się około 8000 / osiem tysięcy /kontenerów. To obraz znany, realia z Ukrainy. Ale ”nikt” nic nie widzi i nie wie
Autor: Bogumił Paszkiewicz








