Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Jeśli sądzicie, że w Rosji zbudowanie nowej drogi w tak krótkim czasie jest niemożliwe, grubo się mylicie. Udowodnili to kierowcy ciężarówek z Kubani, krainy leżącej nad Morzem Czarnym. Potrzebna była tylko równiarka i odpowiednia motywacja.

Rosja to wielki i wspaniały kraj, a rosyjskiego narodu nie złamie żadna potęga, zwykli mawiać mieszkańcy Federacji. Trudno się z tym nie zgodzić. Wystarczy spojrzeć na zaradność Rosjan, przejawiającą się w życiu codziennym. Niezwykłą pomysłowością, a może wręcz zuchwalstwem, wykazali się truckerzy z kraju Kubań. Nie chcąc płacić mandatów za przeładowane pojazdy, kierowcy bez żadnych ceregieli zamówili równiarkę i zbudowali objazd dookoła systemu preselekcyjnego ważenia pojazdów. I to na oczach drogówki!

Chcąc utrzymać rentowność biznesu, Rosjanie często uciekają się do różnych sposobów, pozwalających im na obejście zakazów. Dwupasmówka w Kubani, zbudowana za dnia tuż obok posterunku Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego jest najlepszym tego dowodem. Mimo świadomości, że przeładowane pojazdy niszczą drogi, przewoźników i ich kierowców nie powstrzymuje to przed nadmiernym obciążaniem pojazdów. 

Co więcej, od 16 lipca na federalnych drogach Kubani obowiązuje zakaz ruchu ciężarówek przy temperaturze powyżej 32 st. C. Na początku lipca temperatura przekroczyła dopuszczalną granicę, ale ciężarowego ruchu to nie zatrzymało. Wręcz przeciwnie, kierowcy, w obawie przed zniszczeniem ogumienia przez roztopiony asfalt, przyspieszyli.

Jak widać, zakazy stanowią wręcz siłą napędową dla rosyjskiej infrastruktury drogowej. Kierowców nie odstrasza nawet fakt, że po nagłośnieniu sprawy ich “alternatywna” droga została zablokowana przez policjantów. Są dobrej myśli. Na razie muszą ograniczać masę całkowitą pojazdów z ładunkami do wagi dopuszczalnej, ale tylko chwilowo. W końcu Robin Hood na równiarce czuwa.

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu