– Wprowadzając embargo na import świń, wieprzowiny i produktów wieprzowych z krajów Unii Europejskiej w 2014 r., Rosja złamała prawo międzynarodowe – uznała Światowa Organizacja Handlu (WTO).
Jakie jest stanowisko WTO?
Zespół orzekający uznał, że odmowa przyjęcia przez Rosję importu niektórych produktów z UE i odpowiedniego dostosowania świadectw przywozowych jest równoznaczna z zakazem importu z całej UE. Nie ma to umocowania w międzynarodowych normach i jest sprzeczne z postanowieniami Porozumienia WTO w sprawie stosowania środków sanitarnych i fitosanitarnych (porozumienie SPS) – czytamy na stronie internetowej Komisji Europejskiej w Polsce.
Jakie będą konsekwencje stanowiska WTO?
Rosja ma teraz 60 dni, aby odwołać się od werdyktu Światowej Organizacji Handlu. Jeśli tego nie zrobi, będzie musiała przyjąć zalecenia i zdjąć bariery prawne na import żywych świń, wieprzowiny oraz żywności wykonanej z tego gatunku mięsa.
Dlaczego WTO zajęło się sprawą?
W 2014 r. Rosjanie nałożyli embargo na import świń i wieprzowiny zarówno z krajów Unii Europejskiej, jak też indywidualnie na Polskę, Litwę i Estonię. Wszystko dlatego, że na terenach przygranicznych UE i Białorusi stwierdzono przypadki poważnej choroby zwierzęcej: afrykańskiego pomoru świń.
To był spory cios m.in. dla firm transportowych, które zajmowały się przewozem żywności do Rosji. Dlatego Unia Europejska poprosiła WTO o arbitraż w tej sprawie.
Eksperci WTO uznali, że Rosja nie miała prawa stosować odpowiedzialności zbiorowej na wszystkich krajach UE, ograniczając możliwość importu europejskiej wieprzowiny.
Ponadto, zasady międzynarodowego handlu pozwalają sprzedawać produkty z innych części danego kraju nawet wtedy, gdy w niektórych regionach pojawiają się uzasadnione obawy sanitarne. Tę zasadę Rosja również złamała.











