Jak jednak twierdzi Maciej Wroński, przewodniczący Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”, to jedynie interpretacja jednego przypadku. Branie tego za regułę może wprowadzić w poważny błąd wielu przedsiębiorców!
Efekt kontroli w jednej z polskich firm oraz analiza pracy jednego kierowcy na terenie Niemiec nie może stanowić podstawy do zmiany postępowania wobec niemieckich wymagań. Z racji tego, że w Niemczech nie istnieje system prawa precedensowego – podkreśla Wroński – decyzja nie jest wiążąca w pozostałych sprawach.
Źródło: cargonews.pl
Autor: Bartłomiej Nowak









