Po latach sporów i rozbieżnych rozstrzygnięć sądowych zapadł wyrok, który w sposób konkretny i oparty na analizie ekonomicznej przekłada naruszenie prawa konkurencji na wymierną rekompensatę finansową. Mediolańskie orzeczenie, choć formalnie nieprawomocne, już dziś traktowane jest jako ważny sygnał dla przewoźników i producentów pojazdów ciężarowych.
Pierwsze takie orzeczenie w Mediolanie
Tribunale di Milano wydał swoje pierwsze korzystne orzeczenie w sprawie odszkodowań związanych z kartelem producentów ciężarówek, przyznając rekompensatę w wysokości 8 proc. ceny zakupu pojazdów ciężarowych nabytych w okresie trwania kartelu.
Wyrok cywilny pierwszej instancji, wydany 11 stycznia 2026 r., dotyczy roszczeń wniesionych przez 14 włoskich firm transportowych przeciwko Iveco, Scania, DAF oraz MAN. Sprawa stanowi część szerszego pozwu zbiorowego zainicjowanego w 2017 r. przez CNA Fita, reprezentującą małych i średnich operatorów transportu drogowego.
Choć od decyzji nadal przysługuje odwołanie, jest to pierwsze mediolańskie orzeczenie, które przekłada naruszenie unijnych przepisów dotyczących kartelu producentów ciężarówek na skwantyfikowane odszkodowanie. Tym samym wyrok stanowi konkretny punkt odniesienia dla trwających oraz przyszłych roszczeń we Włoszech.
8 proc. zawyżenia ceny i efekt „utrzymywania się”
Sąd uznał 8 proc. zawyżenia ceny w odniesieniu do 141 średnich i ciężkich pojazdów ciężarowych nabytych w okresie funkcjonowania kartelu w latach 1997–2011. Dodatkowo przyznano 4 proc. odszkodowania za sześć pojazdów zakupionych krótko po zakończeniu kartelu, uznając tzw. efekt „utrzymywania się”, w ramach którego zniekształcone ceny rynkowe oddziałują także po formalnym ustaniu naruszenia.
Sąd przyznał również waloryzację oraz odsetki, obliczone zgodnie z kryteriami szczegółowo wskazanymi w uzasadnieniu wyroku.
W przeciwieństwie do części wcześniejszych włoskich rozstrzygnięć, opartych na czysto słusznościowym, ryczałtowym podejściu, mediolański sąd oparł swoją ocenę na analizie biegłego sądowego (CTU). Choć sędziowie ostatecznie skorygowali wnioski eksperta, jednoznacznie odrzucili automatyczne lub ustandaryzowane stawki procentowe, uzasadniając końcowe wartości poprzez krytyczną ocenę zgromadzonego materiału ekonomicznego.
W ujęciu europejskim poziom 8 proc. lokuje się powyżej kwot często zasądzanych w ramach czysto słusznościowych oszacowań w innych jurysdykcjach, gdzie odszkodowania nierzadko oscylują wokół 5 proc., lecz jednocześnie pozostaje poniżej niektórych wyższych precedensów krajowych, takich jak wcześniejsze orzeczenia z południa Włoch czy pojedyncze sprawy rozpatrywane w Hiszpanii.
Kluczowe kwestie prawne w centrum uwagi
Wyrok szczegółowo odnosi się do kilku powracających zagadnień, które od lat kształtują spory odszkodowawcze po ujawnieniu kartelu producentów ciężarówek.
Sąd potwierdził wiążący charakter decyzji Komisji Europejskiej w zakresie samego istnienia kartelu, jednocześnie podkreślając, że nie przesądza ona automatycznie ani o związku przyczynowym, ani o wysokości szkody. Te elementy muszą być każdorazowo oceniane przez sąd cywilny.
W odniesieniu do dyrektywy w sprawie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych z tytułu naruszeń prawa konkurencji uznano, że wprowadzona przez nią presumpcja szkody nie ma zastosowania ratione temporis (właściwość czasowa), ponieważ kartel zakończył się na długo przed jej transpozycją do prawa włoskiego. Jednocześnie sąd powołał się na zasadę skuteczności prawa Unii Europejskiej, aby nie nakładać na powodów nadmiernie wygórowanego ciężaru dowodowego.
Odrzucono także zarzut przerzucenia kosztów, znany jako passing-on defence. Sąd nie przyjął argumentacji, że firmy transportowe przeniosły zawyżkę cen na swoich klientów, jednoznacznie obciążając ciężarem dowodu pozwanych. Podobnie oddalone zostały twierdzenia, zgodnie z którymi korzyści podatkowe, takie jak odliczenia, miałyby obniżać wysokość szkody podlegającej kompensacie.
W uzasadnieniu sędziowie szeroko sięgnęli po orzecznictwo zagraniczne, w tym rozstrzygnięcia zapadłe w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii oraz Niemczech, co potwierdza coraz bardziej europejski charakter sporów dotyczących kartelu producentów ciężarówek.
Wąski zakres sprawy, szerokie konsekwencje
Choć mediolańska sprawa obejmuje jedynie 14 firm transportowych, CNA Fita wskazuje, że w powiązanych postępowaniach wspieranych przez stowarzyszenie uczestniczy około 3 tys. operatorów transportowych. Z komunikatów organizacji wynika, że orzeczenie przekłada się na średnią rekompensatę rzędu około 13 tys. euro na pojazd, wraz z odsetkami, przy czym ostateczna kwota zależy od indywidualnej ceny zakupu oraz momentu nabycia ciężarówki.
Wyrok nie porządkuje jeszcze całego obrazu włoskich sporów kartelowych, który nadal pozostaje rozdrobniony. Część organizacji transportowych zdecydowała się na dochodzenie roszczeń w ramach postępowań zbiorowych prowadzonych w Niderlandach, natomiast Niemcy wciąż pozostają areną setek równoległych spraw, w szczególności przed Sądem Krajowym w Monachium.
W realiach branży, w której presja kosztowa flot i ryzyko utraty płynności finansowej potrafią narastać bardzo szybko, coraz wyraźniej widać, że rozstrzygnięcia takie jak mediolańskie nie są wyłącznie sporami prawnymi. Stają się one jednym z elementów szerszej układanki, w której odszkodowania, zarządzanie zobowiązaniami i restrukturyzacja zaczynają odgrywać kluczową rolę w ochronie ciągłości działalności firm transportowych.













