Według rządu kierowcy zarabiają na poziomie europejskim…

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Zanosi się konflikt między związkiem zawodowym “Solidarność” i rządem. Związkowcy mają pretensje o wypowiedź ministra infrastruktury i budownictwa, który stwierdził, że pensje kierowców zawodowych w Polsce są na poziomie europejskim. 

W “Solidarności” wrze – Rada Krajowej Sekcji Transportu Drogowego NSZZ „Solidarność” poprosiła Komisję Krajową związku o reakcję na słowa ministra Andrzeja Adamczyka. Zdaniem związkowców, stawianie na równi pensji kierowców transportu międzynarodowego z Polski i Europy jest kłamstwem.

Firmy oszczędzają na kierowcach?

“Solidarność” w liście wewnętrznym wylicza:

  • rzeczywisty poziom wynagrodzenia kierowców to rząd wielkości 500 euro (roczne zeznanie podatkowe)
  • wypłacane diety i ryczałty (jeżeli w ogóle są wypłacane) nie stanowią składnika wynagrodzenia a więc nie są oskładkowane, ozusowane ani opodatkowane
  • od kilku lat bezskutecznie domagamy się rozwiązań systemowych dla transportu drogowego, nie znajdując partnera do dyskusji zarówno po stronie rządu, jak i pracodawców
  • anarchia panująca w tym sektorze jest na rękę przewoźnikom, którzy po raz kolejny wymuszają dodatkowe przywileje i dalszą liberalizację przepisów  

Związkowcy zauważają też, że w Polsce blisko 3/4 kierowców oficjalnie zarabia wynagrodzenie minimalne, a dodatkowe pieniądze trafiają do nich w sposób niezgodny z prawem. Ponadto, zdaniem “Solidarności” firmy transportowe w Polsce stale inwestują m.in. w nowy tabor, pomijają natomiast inwestycje w pracowników. 

50b6faef-2ecf-4cfe-bcc1-bb7322edb1d5?ser

Rząd nie widzi problemu

Ministrem, który tak rozsierdził “Solidarność”, jest szef resortu infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk. Podczas niedawnego posiedzenia Rady Unii Europejskiej ds. Transportu, Telekomunikacji i Energii w Luksemburgu miał stwierdzić, że pensje oferowane przez firmy transportowe z Polski nie odstają od tych, które kierowcy zarabiają na zachodzie Europy. 

Związkowcy mają zupełnie inny pogląd w tej sprawie. I domagają się, aby rząd uregulował rynek transportu, m.in. postawił warunki wstępne dla firm, które chcą zajmować się tego typu działalnością, a także ustanowił kryteria socjalne dla pracowników. 

Zobacz również