REKLAMA
Indeka

Wielka Brytania: limity prędkości

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

"Daily Telegraph" informuje, że propozycje zwiększenia dopuszczalnej prędkości rząd przedstawi jeszcze w tym roku. Pomysł ten popiera m.in. brytyjski minister ds. transportu Phillip Hammond: "Musimy patrzeć na bezpieczeństwo na drogach, ale brać też pod uwagę koszty ekonomiczne, na przykład krótszy czas podróży". Plan ten jednak może poróżnić konserwatystów z liberalnymi demokratami. Zmianom sprzeciwia się chociażby Chris Huhne, rządowy ekspert ds. zmian klimatu, który przewiduje wyższe zużycie paliwa przez kierowców w przyszłości.

Według Departamentu Transportu, w samym 2009 roku, aż 52 proc. kierowców w Wielkiej Brytanii jeździło po autostradach powyżej maksymalnej dozwolonej prędkości. Warto jednak odnotować, że 37 proc. wszystkich kierowców nie jeździło szybciej niż 79 mil na godzinę.

Ostatnie tego typu zmiany wprowadzono w Wielkiej Brytanii tuż przed Bożym Narodzeniem w 1965 roku. Wtedy też zmniejszono limit prędkości na autostradach do 70 mil na godzinę. Związane to było z falą groźnych karamboli i wypadków samochodowych. Trudno powiedzieć czy obecnie planowane zmiany wejdą w życie. Sceptycznie nastawione do tego jest m.in. brytyjskie Stowarzyszenie Policjantów. Ich zdaniem w Wielkiej Brytanii obowiązuje już zasada "10 procent plus 2 mile na godzinę", co oznacza, że kierowcy w Wielkiej Brytanii i tak nie są karani, gdy po autostradach przemieszczają się z prędkością do 79 mil na godzinę.

Autor: Łukasz Majcher

Zobacz również