Mariusz Miąsko, prezes Kancelarii Prawnej Viggen s.c., która także zajmowała się sprawą, przedstawia jej przebieg: „Po kilku latach starań NIK przeprowadziła w ITD kontrolę, podczas której stwierdziła, że nie można wagami do ważenia osiowego ważyć dmc pojazdów. To był ważny pierwszy wyłom w tej sprawie”. Przypomina także o bardzo ważnym przepisie, który wszedł w życie w międzyczasie, a który uniemożliwiał inspektorom ważenie osiowe w odniesieniu do pojazdów transportujących materiały sypkie. Stowarzyszenie "poszło za ciosem" i zwróciło się do NIK, RPO oraz Ministra Transportu z informacją, że ważenia prowadzone wagami statycznymi były realizowane bezprawnie, ponieważ nie wydano rozporządzenia określającego procedurę ważenia pojazdów tym typem wag. NIK ponownie zainteresowała się sprawą ważeń. GITD zaś odpowiedział, że "ważenia statyczne odbywają się prawidłowo na podstawie instrukcji obsługi producenta wagi.” Kiedy sprawy o przeładunek pojazdów zaczęły się mnożyć, prawnicy zdobyli wspomnianą instrukcję obsługi. Okazało się jednak, że taka instrukcja nie istnieje.
Jak wyglądały zatem procedury stosowane przez GITD? Po pierwsze zważono osiowo pojazd, który wiózł materiały sypkie choć za to nie wolno nałożyć kary ponieważ zmieniły się przepisy, które tego zabraniają. Po drugie zważono dmc pojazdu wagami osiowymi – choć NIK jednoznacznie zabroniła takiego procederu. Ponadto zważono pojazd wagą, dla której ustawodawca zapomniał wydać rozporządzenia określającego procedurę ważenia. WITD wydała decyzję o nałożeniu kary na podstawie instrukcji obsługi ale ostatecznie okazało się, że nie ma nawet tej instrukcji.
Dzięki interwencji Kancelarii Prawnej Viggen s.c. GITD uchyliło decyzję nałożoną na przewoźnika oraz przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Dokumenacja sprawy dostępna na witrynie internetowej "Jazdy Prawnej".
źródło: jazdaprawna.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz









