Wniosek o przesunięcie 1,2 mld euro z projektów kolejowych na drogowe (które pochodziłyby z unijnych funduszy na rozwój infrastruktury) złożony został latem. Komisja Europejska wstępnie nie wyraziła zgody, ale obecnie łagodzi swoje stanowisko i być może częściowo zgodzi się na przeniesienie funduszy w niedalekiej przyszłości. Bieńkowska informuje, że na rozpatrzenie wniosku KE ma czas go grudnia. Póki co nie jest znana kwota z 1,3 mld euro.
Zdaniem minister rozwoju regionalnego, polska kolej nie jest w stanie wykorzystać pieniędzy z obecnego wieloletniego budżetu UE, a jest wiele innych, drogowych projektów, którym przydałoby się dofinansowanie: "Wszystkim może zależeć, żeby pieniądze szły na kolej, ale fakty są takie, że są to długofalowe projekty, a w Polsce jest niewielki rynek, który umie je przygotować. Nie ma według mnie innego wyjścia niż przesuwanie, można mówić o większej lub mniejszej kwocie, ale to się i tak w ten sposób skończy w 2013 roku".
Pieniądze, o których przeniesienie Polska poprosi w 2013 roku, mogą być mniejsze. "KE zleciła audyt projektów kolejowych, który się jeszcze nie skończył, być może dlatego nie ma jeszcze decyzji KE" – powiedziała Bieńkowska dodając, że w czasie tego audytu Komisja nie była już tak negatywnie ustosunkowana do żądań naszego kraju.
Minister poinformowała, że ruszyły rozmowy o projektach kolejowych, finansowanych z budżetu UE na lata 2014-2020. "Już teraz trzeba przygotowywać projekty kolejowe, żeby znowu nie mieć takiej sytuacji jak w tym budżecie, przy czym jestem przekonana, że ten przyszły budżet będzie budżetem kolei, jeśli chodzi o transport będzie on bardziej nastawiony na koleje niż na drogi" – podkreśliła.
Autor: Łukasz Majcher











