W 2016 r. w sektorze transportu na Litwie może zabraknąć nawet 4 tys. pracowników. Po kryzysie w 2014 r. branża transportowa znowu nabiera rozpędu. Choć duże koncerny transportowe szukają oszczędności i redukują etaty, mniejsze i średnie firmy przewozowe tworzą coraz więcej miejsc pracy.
Zgodnie z informacją Departamentu Statystyk, pod koniec 2015 r. litewski sektor transportu i magazynowania zatrudniał prawie 10 tys. osób. W tym roku przedsiębiorcy oczekują powstania aż 4 tys. nowych miejsc pracy.
Rozwój transportu na Litwie jest najbardziej dynamiczny ze wszystkich gałęzi gospodarki. Od 2009 do 2015 r. ilość miejsc pracy zwiększyła się o 17 proc. W ubiegłym roku branża najbardziej potrzebowała spedytorów, managerów ds. transportu i obsługi klientów oraz zastępców kadry managerskiej.
Jak twierdzą eksperci, w tym roku branża stworzy ok. 3500 – 4000 miejsc pracy. Niestety, na Litwie brakuje wykwalifikowanych specjalistów, zatem właściciele firm będą zmuszeni sprowadzać ich z zagranicy.
Najbardziej brakuje kierowców ciężarówek. W transporcie drogowym na Litwie pracuje ponad 3/4 wszystkich pracowników branży transportowej. Zgodnie z danymi lokalnego ZUS-u, zaraz po sprzedawcach i managerach kierowców na Litwie jest najwięcej – aż 46 200.
Nagły rozwój litewskiej branży transportowej nie dziwi, jeśli weźmie się pod uwagę wyniki krajowego przemysłu. Zysk tego sektora w 2015 r. wzrósł aż o 74 proc. w porównaniu z 2014 r. i wyniósł 1,64 mld euro. Zysk wszystkich przedsiębiorstw kraju wzrósł o prawie 40 proc. i wyniósł 4,2 mld euro (dochód – 68,5 mld euro).
Tak dobre wyniki zaskoczyły nawet Litwinów.












