Zawód kierowcy czekają wielkie zmiany po wejściu platooningu

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Kierowca będzie zmuszony ewoluować z kogoś z pasją do prowadzenia dużego pojazdu na wielofunkcyjnego pracownika administracyjnego o cechach dobrego account managera.

Punktem wyjścia badania jest założenie, że autonomiczne pojazdy staną się częścią ruchu drogowego w Europie już około 2020 roku. Naukowcy chcą tym samym przyczynić się do tego, by firmy mogły przygotować się w najlepszy możliwy sposób do tej prawdziwej rewolucji w transporcie. Ponadto analiza biznesowa jasno pokazuje, jakie korzyści mogą wynikać z przeniesienia administracyjnych obowiązków do kabiny pojazdu.  

Kierowca od papierkowej roboty?

Poza zadaniami związanymi z trasą, takimi jak obsługa administracyjna zamówień transportowych, do kierowcy będą również należeć obowiązek przyjęcia nowego zlecenia, rejestracja praktycznej i komercyjnej informacji o miejscach załadunku i rozładunku i inne, które można wykonywać w środowisku mobilnym. Kierowca będzie mógł wykorzystać czas „pasywnej” pracy, kiedy pojazd jedzie autonomicznie, na np. wykonanie obowiązkowych i dodatkowych szkoleń. Wydaje się więc, że obowiązki kierowcy można będzie rozszerzyć w sposób satysfakcjonujący zarówno dla pracodawcy jak i pracownika.

Obecnie praca kierowcy wynika i opiera się na pasji do czterech kółek. Od kierowcy przyszłości będzie się oczekiwać odpowiednich szkoleń w zakresie administracji i predyspozycji account managera.

Koniec tańszych pracowników z zagranicy?

W wielu holenderskich i belgijskich firmach przewozowych pracują kierowcy pochodzący z zagranicy, którzy nie władają językiem niderlandzkim – szczególnie dla nich opanowanie nowego pakietu obowiązków będzie trudnym wyzwaniem. Firmy transportowe, które będą chciały osiągnąć maksymalny zysk z wprowadzenia technologii autonomicznej, będą się więc musiały zastanowić, na ile ich pracownicy posiadają konieczne cechy na płaszczyźnie komunikacji, znajomości języków, obycia z komputerem i opanowania multimediów.

Wizja ciekawa, ale…

Co ciekawe, stworzony w badaniu scenariusz biznesowy ukazał jeden paradoks, który trochę komplikuje optymistyczne założenia badaczy. Przewiduje się, że autonomiczne ciężarówki zastąpią kierowców przede wszystkim na długich międzynarodowych trasach, co zapewni kierowcy czas na wykonanie dodatkowych obowiązków czy szkoleń. Lecz na takich trasach liczba tego rodzaju obowiązków jest właśnie mocno ograniczona. Z kolei w przypadku transportu krajowego – jest właśnie odwrotnie – pracy papierkowej jest sporo, ale za to długość trasy, którą będą pokonywać autonomiczne konwoje, jest znów ograniczona. Biorąc pod uwagę, że to pierwsze tego rodzaju badanie, można przyjąć, że jest jeszcze czas, by stworzyć bardziej precyzyjny model „nowego kierowcy”, któremu nie będzie groziła nuda na długich trasach lub wynikający z przeładowania obowiązkami stres na trasach krajowych.

Platooning to oszczędność

Zakłada się, że dzięki platooningowi (czyli konwojom autonomicznych ciężarówek) każda ciężarówka będzie oznaczała dla firmy oszczędność rzędu 6 do 10 tys. euro rocznie, nie wliczając w to większego bezpieczeństwa i wzrostu zadowolenia ze strony klienta.  Tego rodzaju oszczędności nie są bez znaczenia dla firm, można więc spokojnie założyć, że zmiany przyjdą wcześniej, niż się spodziewamy.

Tradycyjnie już pytamy o Wasze zdanie i o rolę kierowcy w nadchodzących czasach. Czekamy na komentarze.

Foto: Daimler

Zobacz również