Miejskie drogi w Mińsku nie wytrzymują wagi pojazdów ciężarowych i zapadają się pod ich ciężarem. Ma to miejsce szczególnie po zakończeniu prac drogowych, podczas których pod asfalt są upychane różne śmieci z ulic.
W Mińsku na ulicy Wolocha miała miejsce komiczna poniekąd sytuacja: pod ciężarówką, która lekko otarła się o pojazd osobowy, załamała się nawierzchnia drogi. Asfalt nie wytrzymał i pękł jak cienka powierzchnia lodu.
Początkowo kierowca ciężarówki nie zauważył, że doszło do wypadku drogowego. Jego uwagę zwrócił poszkodowany. Kilka minut po tym, jak ciężarówka się zatrzymała, załamał się pod nią asfalt.
Takie sytuacje już niejednokrotnie miały miejsce i na Białorusi, i w Rosji. W marcu w Kałudze nawierzchnia nie wytrzymała ciężaru ogromnego ziła i zapadła się, tworząc ogromną dziurę. Potrzeba było dużego dźwigu, żeby wyciągnąć maszynę.
Do podobnych sytuacji dochodzi najczęściej wiosną i latem, kiedy deszcze rozmywają grunt, a asfalt topi się od upału. Wtedy naprawdę trzeba uważać – jak się okazuje, nigdy nie wiadomo, kiedy pojazd zapadnie się po pas.












