Zysk z Viatoll nie na drogi? Na długi funduszu.

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Do tej pory środki pochodzące z opłat drogowych mogły być przekazywane na konta KFD jedynie na operacje związane z utrzymaniem kajowych dróg objętych opłatami elektronicznymi, ich budowę oraz wynagrodzenie dla operatora systemu. Nowelizacja zawiera natomiast zapis mówiący jedynie, że środki te trafiają na konta Funduszu. A to oznacza, że mogą być one wykorzystane także na spłatę dotychczasowego zadłużenia.

Ekspert Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, Adrian Furgalski wyjaśnia, że pieniądze będą wydawane w zależności od bieżących potrzeb. Mogą więc umożliwić wykup obligacji ale też spłatę roszczeń wykonawcy.

W uzasadnieniu do aktu nowelizującego ustawę o autostradach płatnych oraz Krajowym Funduszu Drogowym i ustawę o drogach publicznych (Dz.U. z 2013 r. poz. 843) została zawarta informacja : „Zmiany te pozwolą na efektywniejsze wykorzystanie gromadzonych środków zgodnie z bieżącymi potrzebami i znacznie poprawią płynność finansową KFD”. Jednak Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej zapewnia, że odejście od ścisłego określenia celów, na jakie mogą być wykorzystane pieniądze z e-myta, nie oznacza, że będzie można je wydać w dowolny sposób. Rrzecznik resortu, Mikołaj Karpiński podkreśla, iż nie ma możliwości przeniesienia tych pieniędzy do budżetu państwa.

Środki będą jednak wykorzystywane na bieżące potrzeby KFD, a tych Fundusz ma całkiem sporo. Zadłużony na 41 mld zł, będzie musiał w przyszłym roku przeznaczyć 8,5 mld zł na wykup obligacji. Już teraz wiadomo, że zabraknie mu ponad 1,5 mld zł. Także prognozy nie wnoszą optymistycznych wiadomości – kolejnego milarda zabraknie w 2018 roku, kiedy nastąpi ponowny wykup papierów wartościowych. Nowelizacja ma rozwiązać tę sytuację.

Karpiński podkreśla, że dotychczas obowiązujący przepis był niespójny z art. 39f ustawy o autostradach płatnych oraz KFD, który nie przewiduje finansowania utrzymania dróg ze środków funduszu. Oznacza to, że utrzymanie wszystkich dróg krajowych, finansowane jest obecnie z budżetu państwa. Taki podział wydatków odpowiada modelowi wywodzącemu się z nowelizacji ustawy o autostradach płatnych z 2009 r. Zgodnie z nią wydatki o charakterze bieżącym finansowane są z budżetu państwa, a duże wydatki inwestycyjne z KFD.

GDDKiA postuluje już od dłuższego czasu, by środki z e-myta można było przeznaczać także na remonty istniejących dróg. W ustawie o KFD mowa jest o kierowaniu środków zarówno na budowę i przebudowę dróg krajowych, jak i finansowaniu tworzenia drogowych spółek specjalnego przeznaczenia czy usług doradczych związanych z budową dróg.

Maciej Wroński, dyrektor biura prawnego Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowych zauważa, że nie ma przeszkód, by pieniądze przeznaczone były teraz na obsługę prawną czy medialną. Furgalski dodaje, że "najlepiej byłoby, gdyby pieniądze pobierane od przedsiębiorców były przeznaczane na rozwój infrastruktury im służącej, a nie np. na obsługę prawną, w której lubuje się ostatnio GDDKiA". Z kolei Józef Marek Kowalczyk, przewodniczący Komitetu Infrastruktury Gospodarczej Krajowej Izby Gospodarczej uważa, że środki nie powinny być zastrzeżone jedynie na potrzeby budowyc dróg płatnych, ponieważ kierowcy płacący e-myto korzystają także z innych dróg. Według niego ministerstwo powinno umożliwić finansowanie z KFD także utrzymania tras.

Na co pójdą pieniądze kierowców płacących e-myto, przekonamy się zapewne już niebawem.

źródło: gazetaprawna.pl

Autor: Bogumił Paszkiewicz

Zobacz również