W rejestrach widnieje ponad 38 tys. przedsiębiorstw z przeterminowanymi zobowiązaniami, z czego zdecydowaną większość stanowią firmy zajmujące się transportem drogowym towarów – informuje BIG InfoMonitor.
Transport drogowy odpowiada za większość zadłużenia
Przypomnijmy, że największe problemy finansowe koncentrują się w kluczowym segmencie branży, czyli w transporcie drogowym towarów. Według danych BIG InfoMonitor zaległości firm działających w tym obszarze sięgają już około 2,48 mld zł, co stanowi około 75 proc. całkowitego zadłużenia sektora TSL.
Na koniec stycznia 2026 r. zadłużenie przedsiębiorstw transportu drogowego zwiększyło się o ponad 140 mln zł, co oznacza wzrost o około 6 proc. rok do roku.
Jednocześnie liczba nierzetelnych płatników w tej części rynku przekroczyła 28 tys. firm, co pokazuje skalę presji finansowej, z jaką mierzą się przewoźnicy.
Gwałtowny wzrost cen paliw pogłębia presję kosztową
Sytuacja finansowa firm transportowych jest wynikiem kumulacji wielu czynników. W ostatnich latach przedsiębiorstwa musiały mierzyć się z rosnącymi kosztami pracy, drożejącymi usługami oraz osłabionym popytem w części europejskich gospodarek. Jednocześnie możliwości przenoszenia wyższych kosztów na klientów były coraz bardziej ograniczone.
Na początku marca 2026 r. sytuację dodatkowo skomplikowały wydarzenia geopolityczne, które przełożyły się na wzrost cen surowców energetycznych. W krótkim czasie ceny paliw na stacjach wzrosły nawet o około 30 proc., co dla przewoźników oznacza gwałtowny wzrost jednego z najważniejszych kosztów działalności.
Branża szczególnie wrażliwa na wzrost kosztów
Eksperci zwracają uwagę, że transport drogowy jest jednym z sektorów najbardziej podatnych na wahania cen paliw. W strukturze kosztów działalności przewoźników paliwo stanowi bowiem jeden z największych wydatków.
Długotrwały konflikt na Bliskim Wschodzie ograniczający istotnie podaż ropy i gazu, może doprowadzić do spowolnienia a nawet kryzysu w światowej gospodarce. Wzrost cen paliw będzie silnie proinflacyjnym czynnikiem, bowiem większość przedsiębiorstw podejmie próbę przerzucenia wzrostu kosztów na odbiorców. Szczególnie wrażliwa na wzrost kosztów z uwagi na duży ich udział w strukturze kosztów ogółem jest branża TSL. W przypadku tego sektora prawdopodobnie nie uda się przenieść bezpośrednio kosztów na klientów, co negatywnie wpłynie na ograniczenie i tak już niewielkiego poziomu marż. W konsekwencji wpłynie to na i tak trudną sytuację finansową tego sektora” – podkreśla dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Firmy działają na minimalnych marżach
Dane wskazują, że wiele przedsiębiorstw transportowych funkcjonuje obecnie przy bardzo niskiej rentowności i ograniczonej płynności finansowej. Rosnące koszty paliw, rat leasingowych czy wynagrodzeń powodują, że nawet krótkotrwałe wstrząsy rynkowe mogą szybko pogłębiać problemy płatnicze przewoźników.
Jeśli presja kosztowa utrzyma się w kolejnych miesiącach, sektor transportu drogowego może znaleźć się w jeszcze trudniejszej sytuacji finansowej. A to z kolei może przełożyć się na stabilność łańcuchów dostaw i funkcjonowanie wielu branż gospodarki, które są uzależnione od transportu drogowego.









