2012: Większe podatki od transportu

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

W przyszłym roku firmy transportowe czeka kolejny duży wydatek. Każda z nich będzie musiała zapłacić więcej podatku od posiadanych pojazdów tj. samochodów ciężarowych, przyczep, naczep oraz autobusów. Przyczyną tego jest wzrost inflacji, a także niekorzystny kurs euro. Oba czynniki mają bowiem wpływ na stawki podatku od środków transportowych. W efekcie właściciele pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony – bo tylko od takich należy zapłacić podatek – mogą żądać więcej za swoje usługi. Przedsiębiorstwa mające rozbudowaną flotę środków transportowych (np. firm spedycyjnych) znajdują się w szczególnie niekorzystnym położeniu. W tej sytuacji mogą pomóc gminy i miasta, obniżając stawki podatku na swoim terenie. Dlatego właśnie już teraz branża rozpoczęła z nimi rozmowy.

– Branża obecnie walczy o przetrwanie. Wzrosły ceny paliwa, powszechne są zatory płatnicze. Wzrost stawek podatku może być więc czynnikiem, który spowoduje ograniczanie taboru przez firmy transportowe – ostrzega Krzysztof Marczak, skarbnik Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego. Informuje on jednocześnie, że wzrost stawek podatku w 2012, oznacza kolejny cios dla branży i doprowadzi do wzrostu kosztów transportu.

Zarówno stawki maksymalne, jak i stawki minimalne podatku od środków transportowych, ogłaszane są co roku przez ministra finansów. Jeśli chodzi o ustalanie przez radę gminy stawek podatku od środków transportowych, obowiązuje zasada, w myśl której rada nie może przekroczyć stawek maksymalnych, będących co roku waloryzowanych o wskaźnik inflacji. W 2012 roku stawki te wzrosną o 4,2 proc.

Doradca podatkowy z Instytutu Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy, Mariusz Unisk, podkreśla fakt, że ustawa o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.), stosownie do wymogów Dyrektywy UE 1999/62/WE z 17 czerwca 1999 r. w sprawie pobierania opłat za użytkowanie niektórych typów infrastruktury przez pojazdy ciężarowe (Dz.Urz. WE L nr 187 z 20 lipca 1999 r.), wprowadza dla podatku od środków transportowych również stawki minimalne, aczkolwiek tylko dla pojazdów o masie równej lub wyższej niż 12 ton.

– Dla tych pojazdów stawka uchwalana przez radę gminy lub miasta nie może być wyższa od maksymalnej i niższa od minimalnej – tłumaczy specjalista, podkreślając zarazem, iż dla pozostałych pojazdów (np. autobusów, ciężarówek poniżej 12 ton) nie istnieje stawka minimalna. To właśnie dlatego stawka musi być wyższa od zera i nie większa niż maksymalna. Na przyszły rok stawki minimalne wzrosną aż o 11,29 proc.

– Rada gminy lub miasta nie ma żadnego wpływu na wysokość stawek maksymalnych i minimalnych, gdyż mechanizm ich waloryzacji wynika z ustawy o podatkach i opłatach lokalnych – podkreśla Dr Rafał Dowgier z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku.

Zatem w przypadku samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony i poniżej 12 ton stawka maksymalna podskoczy z 748,25 zł do 779,68 zł. W tym momencie rada gminy jest w stanie uchwalić stawkę na poziomie 1 zł od jednego auta. Istnieje też możliwość uchwalenia przez nią stawki na poziomie 779,68 zł od jednego pojazdu, ale nie wyższą. Gminy mogą ustalać stawki inne, niż te ogłoszone przez ministra, ale muszą poruszać się w granicach wyznaczonych przez ministra finansów.

Autor: Łukasz Majcher

Zobacz również