Najważniejsze informacje:
- 40 587 zgłoszeń – tyle raportów dotyczących cargo crime trafiło we wrześniu do systemu TAPA EMEA; aż 39 613 pochodziło z Republiki Południowej Afryki.
- Tylko 220 wycenionych przypadków – wartość strat podano przy zaledwie 0,5 proc. wszystkich zgłoszeń.
- 24,76 mln euro strat – tyle wyniosła łączna wartość szkód w przypadkach, dla których dostępne były dane finansowe.
- 112 559 euro – tyle wyniosła średnia strata w wycenionym zdarzeniu.
- 50 zdarzeń powyżej 100 tys. euro – średnia strata w tej grupie wyniosła 439 336 euro.
- 6 mln euro w jednym napadzie – tyle wart był ładunek kakao skradziony we Włoszech.
- 202 zgłoszenia z Niemiec – najwięcej spośród państw europejskich; dalej znalazły się Włochy (103), Francja (84) i Hiszpania (75). W Polsce odnotowano 4 incydenty.
Najnowszy Cargo Crime Monitor organizacji Transported Asset Protection Association (TAPA EMEA) pokazuje, jak ostrożnie należy interpretować oficjalne wartości strat związanych z przestępczością w łańcuchach dostaw. We wrześniu łączna suma udokumentowanych szkód wyniosła 24 763 017 euro. Dane finansowe były jednak dostępne wyłącznie dla 220 incydentów, czyli 0,5 proc. wszystkich zgłoszeń zarejestrowanych w systemie. W tej grupie średnia strata wyniosła 112 559 euro. Średnia dzienna wartość udokumentowanych strat sięgnęła natomiast 825 433 euro.
Jeszcze większe kwoty widać w grupie najpoważniejszych zdarzeń. TAPA odnotowała 50 przypadków, w których strata wyniosła co najmniej 100 tys. euro. Średnia wartość szkody w tej grupie sięgnęła 439 336 euro.
Kolejne 24 zdarzenia mieściły się w przedziale od 50 do 100 tys. euro. Łącznie przyniosły straty przekraczające 1,48 mln euro.
W porównaniu z lipcem średnia strata przypadająca na jeden wyceniony incydent wzrosła z około 94,5 tys. euro do ponad 112,5 tys. euro, czyli o około 19 proc. Łączna wartość udokumentowanych szkód była o około 10 proc. wyższa, mimo że przypadków z podaną wartością było mniej – 220 wobec 238 w lipcu.
6 mln euro w jednym napadzie
Najpoważniejszy incydent zgłoszony we wrześniu miał miejsce we Włoszech. 16 września doszło tam do napadu na ciężarówkę przewożącą ładunek kakao w kierunku Turcji. Wartość strat oszacowano na 6 mln euro. To dwa razy więcej niż największa pojedyncza strata odnotowana przez TAPA w lipcu, kiedy kradzież z obiektu na Węgrzech została wyceniona na 3 mln euro.
Przypadek pokazuje, jak duże konsekwencje finansowe może mieć pojedynczy skuteczny atak na transport wartościowego towaru.
Niemcy z największą liczbą zgłoszeń w Europie
Spośród państw europejskich najwięcej wrześniowych incydentów zgłoszono w Niemczech – 202.
Na kolejnych miejscach znalazły się:
- Włochy – 103 zgłoszenia,
- Francja – 84,
- Hiszpania – 75,
- Wielka Brytania – 49,
- Szwecja – 40,
- Szwajcaria – 24,
- Austria – 15.
W Polsce TAPA odnotowała we wrześniu 4 incydenty.
Samych liczb zgłoszeń nie należy jednak utożsamiać bezpośrednio z poziomem ryzyka w danym kraju. Na statystyki wpływa również skala rynku transportowego oraz sposób i intensywność raportowania zdarzeń.
Skąd ponad 40 tys. zgłoszeń?
Wrześniowy raport TAPA pokazuje łącznie 40 587 incydentów w regionie EMEA. Tak wysoka liczba nie oznacza jednak nagłego wielokrotnego wzrostu przestępczości na europejskich drogach. Statystyki zostały zdominowane przez dane z Republiki Południowej Afryki, skąd pochodziło aż 39 613 zgłoszeń. Z tego powodu wrześniowej liczby wszystkich incydentów nie należy bezpośrednio zestawiać z wynikami z poprzednich miesięcy bez uwzględnienia zmiany struktury raportowanych danych.
Wpływa to również na statystykę dotyczącą sposobu działania sprawców. W całym zestawieniu 69,5 proc. incydentów, dla których określono modus operandi, zakwalifikowano jako zdarzenia związane z przemocą lub groźbą jej użycia. Także tego wskaźnika nie należy automatycznie przenosić na europejski transport drogowy, ponieważ jego poziom jest silnie kształtowany przez bardzo dużą liczbę zgłoszeń z RPA.
24,8 mln euro pokazuje tylko część rzeczywistych strat
Najważniejszym wnioskiem z wrześniowych danych jest skala brakujących informacji finansowych. Wartość szkody podano jedynie przy 0,5 proc. zgłoszeń. W pozostałych 99,5 proc. przypadków TAPA nie wskazuje wartości strat. Oznacza to, że 24,76 mln euro nie przedstawia pełnego rachunku kradzieży w łańcuchach dostaw w regionie EMEA. Jest to wyłącznie suma tych szkód, których wartość została przekazana do systemu.
Dane pokazują jednocześnie, jak kosztowne mogą być pojedyncze zdarzenia. We wrześniu średnia strata wśród 50 najpoważniejszych wycenionych przypadków przekraczała 439 tys. euro, a jeden napad wygenerował stratę wartą 6 mln euro. Przy tak niepełnych danych finansowych rzeczywistego kosztu przestępczości wymierzonej w europejskie i międzynarodowe łańcuchy dostaw nie da się precyzyjnie określić. Wrześniowe statystyki TAPA pokazują jednak, że oficjalnie udokumentowane straty stanowią jedynie fragment całego problemu.









