Najważniejsze informacje:
- W lipcu 2026 r. TAPA EMEA odnotowała 1 077 incydentów przeciwko łańcuchom dostaw, wobec 2 181 w czerwcu.
- Łączna wartość strat w 238 wycenionych przypadkach sięgnęła 22,49 mln euro, niemal dwa razy więcej niż miesiąc wcześniej.
- Zgodnie z Konwencją CMR przewoźnik co do zasady odpowiada za towar od jego przyjęcia do wydania, choć przepisy przewidują przesłanki zwalniające go z odpowiedzialności.
- Naruszenie warunków zlecenia, np. dotyczących miejsca postoju, może mieć znaczenie przy ustalaniu odpowiedzialności za kradzież.
- OCP zabezpiecza odpowiedzialność cywilną przewoźnika, natomiast CARGO obejmuje ochroną sam ładunek.
Najnowsze dane Transported Asset Protection Association pokazują, że mniejsza liczba incydentów nie musi oznaczać mniejszego ryzyka finansowego.
W lipcu 2026 r. do bazy TAPA EMEA trafiło 1 077 zgłoszeń dotyczących przestępstw wymierzonych w łańcuchy dostaw. To o ponad połowę mniej niż w czerwcu, kiedy odnotowano 2 181 przypadków. Jednocześnie łączna wartość strat w 238 lipcowych zdarzeniach, dla których podano dane finansowe, wyniosła niemal 22,49 mln euro. W czerwcu było to niespełna 11,46 mln euro.
Oznacza to, że mimo spadku liczby zgłoszeń o ponad 50 proc. udokumentowane straty zwiększyły się niemal dwukrotnie. W lipcu TAPA zarejestrowała ponadto 40 kradzieży o wartości co najmniej 100 tys. euro. Największa pojedyncza strata wyniosła 3 mln euro i dotyczyła kradzieży z obiektu na Węgrzech.
Przewoźnik odpowiada od przyjęcia towaru do jego wydania
Rosnąca wartość strat sprawia, że dla firm transportowych coraz istotniejsze staje się nie tylko zapobieganie kradzieżom, ale również prawidłowe określenie odpowiedzialności za powierzony towar.
W międzynarodowym transporcie drogowym podstawą jest Konwencja CMR. Zgodnie z jej art. 17 przewoźnik co do zasady odpowiada za całkowite lub częściowe zaginięcie towaru oraz jego uszkodzenie w okresie od przyjęcia przesyłki do przewozu aż do jej wydania. Nie oznacza to jednak, że każda szkoda powstała przy realizacji transportu automatycznie obciąży przewoźnika. Znaczenie ma m.in. to, kto odpowiadał za poszczególne czynności i jakie obowiązki zostały zapisane w umowie.
Jak wyjaśniał w materiale Eurowag Łukasz Chwalczuk, partner zarządzający kancelarii prawnej IURIDICA:
Zgodnie z prawem czynności ładunkowe należą do obowiązków nadawcy. To właśnie on odpowiada za nieodpowiednie przygotowanie towaru. Gdy ładunek jest już na naczepie, kwestie zabezpieczenia – pasów, mat antypoślizgowych czy wypełnienia przestrzeni między paletami – jest już obowiązkiem kierowcy. Z kolei odbiorca odpowiada już za rozładunek pod warunkiem, że zlecenie nie zakłada innych warunków.
Ekspert zwraca też uwagę, że dla oceny odpowiedzialności istotne mogą być szczegółowe zapisy zlecenia.
Dla własnego bezpieczeństwa finansowego przewoźnicy powinni zatem ściśle przestrzegać zapisów umowy, zwłaszcza że dotyczą one nie tylko zleconych zadań, ale też ich realizacji. Przykładowo: jeśli klient zaznaczył, że kierowca musi korzystać z parkingów strzeżonych, to za kradzież towaru podczas postoju w innym miejscu będzie odpowiadał przewoźnik – mówi Łukasz Chwalczuk.
W praktyce oznacza to, że nawet pozornie drugorzędny warunek zlecenia może później mieć znaczenie przy ocenie odpowiedzialności za szkodę. Jeśli przewoźnik zobowiązał się do postoju wyłącznie na parkingach strzeżonych, a kierowca zatrzymał pojazd w innym miejscu, może to wpłynąć na wynik postępowania likwidacyjnego.
Nie za każdą szkodę odpowiada przewoźnik
Konwencja CMR przewiduje również przypadki, w których przewoźnik może zostać zwolniony z odpowiedzialności. Dotyczy to m.in. sytuacji, gdy szkoda była następstwem działania osoby uprawnionej, instrukcji niewynikających z winy przewoźnika, wady własnej towaru albo okoliczności, których przewoźnik nie mógł uniknąć i których następstw nie mógł zapobiec.
Znaczenie może mieć również sposób przygotowania przesyłki. Jeżeli towar został niewłaściwie zapakowany przez nadawcę albo jego właściwości powodowały naturalne ryzyko uszkodzenia, odpowiedzialność przewoźnika nie jest automatyczna. Każdy taki przypadek wymaga jednak oceny konkretnych okoliczności zdarzenia.
OCP i CARGO chronią przed innym ryzykiem
Drugim istotnym elementem zabezpieczenia finansowego pozostają polisy ubezpieczeniowe. W transporcie najczęściej mowa o ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej przewoźnika, czyli OCP, oraz ubezpieczeniu CARGO obejmującym sam przewożony towar.
Jak tłumaczył w materiale Eurowag Kamil Wolański, kierownik działu ekspertów Eurowag, różnica między nimi jest zasadnicza:
Ubezpieczenie CARGO niemal zawsze gwarantuje osobie uprawnionej wypłatę odszkodowania za popsuty lub skradziony towar w pełnej wartości – niezależnie od tego, kto zawinił. Jeśli jednak polisę wykupił klient firmy transportowej, ubezpieczyciel w ramach regresu może zażądać od przewoźnika zwrotu wypłaconej kwoty.
OCP działa inaczej, bo jego przedmiotem nie jest sam towar, lecz odpowiedzialność przewoźnika.
W przypadku OCP okoliczności zdarzenia i odpowiedzialność za szkody ma już bardzo duże znaczenie dla wypłaty odszkodowania. Firma może spotkać się z odmową, jeśli do uszkodzenia towaru doszło podczas prac nieprzewidzianych w umowie, na przykład w czasie rozładunku, nieodpowiedniego przygotowania towaru do transportu czy przekroczenia czasu pracy przez kierowcę. Co istotne, ubezpieczenie OCP wiąże się z limitami odszkodowania – tłumaczy Kamil Wolański.
Przy wyborze ochrony ubezpieczeniowej warto więc sprawdzić nie tylko sam zakres polisy, ale także limity odpowiedzialności, wyłączenia oraz wymagania dotyczące zabezpieczenia pojazdu, ładunku i miejsca postoju.
Dokumentacja może zdecydować o wyniku sporu
Istotne znaczenie ma również dokumentowanie kolejnych etapów transportu. Przewoźnik powinien mieć możliwość wykazania m.in. stanu przesyłki przy jej przyjęciu, sposobu zabezpieczenia towaru, miejsca postoju i okoliczności, w których doszło do szkody. Znaczenie mają listy przewozowe CMR, zdjęcia ładunku, potwierdzenia z parkingów czy zapisy komunikacji ze spedytorem i zleceniodawcą.
Im poważniejsza szkoda, tym większe prawdopodobieństwo, że szczegółowo analizowane będą zarówno zapisy umowy, jak i faktyczny sposób wykonania przewozu.
Przy rosnącej wartości pojedynczych szkód dla przewoźników coraz większego znaczenia nabiera więc nie tylko zakres polisy, ale również możliwość wykazania, że transport został wykonany zgodnie ze zleceniem i wymaganymi procedurami.









