Wyposażony w latarkę i sznurek młodzieniec, zaczaił się przed pojazdem na jednej ze stacji benzynowych. Jego wyczyn oglądali w tym czasie koledzy. Po przejechaniu kilometra nie mógł jednak wydostać, w końcu wpadł na pomysł, żeby uszkodzić przewody hamulcowe.
Zaniepokojony dziwnym zachowaniem pojazdu, kierowca zatrzymał się. Obywatel Ukrainy po ujrzeniu nieproszonego pasażera (chcącego bądź co bądź wytłumaczyć całą sytuację), ruszył do ataku. W trakcie szarpaniny kierowca uciekł do środka samochodu. W celu "kontynuowania wyjaśnień", 24-latek wybił szybę w kabinie. W końcu się poddał i uciekł łapać stopa. Na jego nieszczęście, zatrzymali się policjanci z Lubańca, jadący na miejsce wezwania. Tłumaczył im, że jest mechanikiem samochodowym i nie miał złych zamiarów, chcąc jedynie dogadać się z kierowcą, aby ten pozwolił mu naprawić uszkodzone hamulce.
Za ten wybryk grozi mu do 5 lat więzienia. Postawiono mu zarzuty o uszkodzenie ciała i mienia.
Autor: Łukasz Majcher










