Wrocław przetestował sekundniki na skrzyżowaniach i spodobało mu się. Na początku nieśmiało testowaliśmy tylko dwa, obecnie przy wrocławskich semaforach jest już ich 24.
Urządzenie, o którym mowa, zdało egzamin i miasto zdecydowało się rozpowszechnić sekundniki na większości głównych skrzyżowań. Dzięki nim, kierowcy wiedzą ile czasu muszą poczekać, aż włączy się zielone. Jest to duże ułatwienie i sprawdzono, że na jednym cyklu świetlnym przejeżdża więcej aut. Sekundnik pokazuje jak długo będzie palić się zielone i to pozwala nam oszacować ile czasu nam potrzeba do przejazdu. Ostrzega kierowców, by nie przejeżdżali przez skrzyżowanie w ostatniej chwili. Jeżeli natomiast widzimy, że za chwilę włączy się czerwone światło możemy już niepotrzebnie nie przyspieszać.
W grudniu mogliśmy testować urządzenie na skrzyżowaniach ul. Powstańców Śląskich i Wielkiej oraz ul. Milenijnej z Legnicką. Jak się okazało, zegary świetlne sprawdziły się i będą spełniać dalsze oczekiwania na innych ulicach miasta.
Autor: Joanna Gawlik














